III AUa 39/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Gdańsku z 2025-07-10
Sygn. akt III AUa 39/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 lipca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku – III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: SSA Michał Bober
Protokolant: starszy sekretarz sądowy Sylwia Gruba
po rozpoznaniu w dniu 26 czerwca 2025 r. w Gdańsku na rozprawie
sprawy K. W.
z udziałem Prokuratury (...) w G.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w G.
o ustalenie podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu jako osoby prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą
na skutek apelacji K. W.
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 29 stycznia 2021 r., sygn. akt VII U 1373/19
I. zmienia w części zaskarżony wyrok i poprzedzającą go decyzję w ten sposób, że ustala, iż K. W. podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą od 1 września 2015 r. do 30 marca 2017 r.;
II. oddala apelację w pozostałej części;
III. znosi wzajemnie między stronami koszty procesu.
SSA Michał Bober
UZASADNIENIE
Przedmiotem rozpoznania było odwołanie wnioskodawczyni od decyzji, którą organ rentowy stwierdził, że skarżąca jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą, niemająca ustalonego prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy, dla której podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne stanowi zadeklarowana kwota, nie niższa niż 60% kwoty przeciętnego wynagrodzenia, nie podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom – emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i dobrowolnemu chorobowemu od 1 września 2015 r.
Do sprawy udział zgłosiła Prokuratura Okręgowa w G..
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy oddalił odwołanie opierając się na następujących ustaleniach i rozważaniach: K. W. ma wykształcenie średnie w zawodzie technik-handlowiec. W okresie od 16 sierpnia 2010 r. do 31 sierpnia 2015 r. ubezpieczona była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku referenta u R. B., prowadzącego Zakład (...) w K. za najniższym wynagrodzeniem miesięcznym - ostatnio - 1.750 zł brutto. Skarżąca źle znosiła atmosferę w pracy, z tego powodu korzystała z konsultacji psychiatrycznej, brała leki na uspokojenie. Kilkakrotnie z pracy zabierało ją pogotowie z powodu omdleń. W ostatnim okresie zatrudnienia ubezpieczona była niezdolna do pracy od 20 grudnia 2014 r. do 26 stycznia 2015 r., od 16 marca 2015 r. do 28 marca 2015 r. oraz od 19 maja 2015 r. do 26 maja 2015 r. Niezdolność do pracy była spowodowana m.in. koniecznością rehabilitacji - w celu zapobieżenia twardnieniu skóry, na które chorowała. Stosunek pracy został rozwiązany za porozumieniem stron na wniosek ubezpieczonej z dnia 17 sierpnia 2015 r. Ubezpieczona od 2014 r. leczy się na stwierdzoną chorobę autoimmunologiczną - postępującą twardzinę uogólnioną – postać głęboka. W 2014 r. była hospitalizowana w celu diagnostyki zmian o charakterze skórnym w okolicy stawu skokowego lewego (które pojawiły się 10 miesięcy wcześniej). W kwietniu 2015 r. wynik badania przeciwciał był jeszcze dobry, ale od 2016 r. pojawiały się u ubezpieczonej kolejne objawy choroby. W październiku 2016 r. badanie histopatologiczne potwierdziło twardzinę na drugiej nodze objawiającą się przebarwieniami skóry, siniakami, popękanymi naczyniami żylnymi, nadto zdiagnozowano u niej chorobę Haschimoto. W 2017 r. u ubezpieczonej pojawił się guzek na nodze uciskający na ścięgna, powodujący ból i obrzęk nóg. Ubezpieczona zgłaszała lekarzom również m.in. bóle stawów drobnych rąk, stóp, stawów nadgarstkowych, barkowych i kolanowych, drżenia, zaburzenia widzenia, kurcze palucha stopy lewej oraz inne np. suchość błon śluzowych, zmęczenie, suchy kaszel, sztywność poranną. W 2018 r. dodatkowo ubezpieczona doznała urazu nogi. Dalej Sąd Okręgowy ustalił, że ubezpieczona w dniu 1 września 2015 r. zgłosiła prowadzenie działalności gospodarczej pod firmą Firma Usługowa (...). Jako przedmiot działalności wskazała niespecjalistyczne sprzątanie budynków i obiektów przemysłowych. Kolejnego dnia tj. 02 września 2015 r. ubezpieczona zgłosiła się do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, jak również dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego od dnia 1 września 2015 roku, deklarując podstawę wymiaru składek nie niższą niż 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek. Za wrzesień 2015 r. ubezpieczona zadeklarowała podstawę wymiaru składek w wysokości 9.897,50 zł, natomiast w październiku 2015 r. podstawę wymiaru składek w kwocie 2.375,40 złotych i została ponownie proporcjonalnie pomniejszona o liczbę dni zasiłku chorobowego do kwoty 153,25 zł. Ubezpieczona w we wrześniu 2015 r. dokonała zakupu narzędzi (odkurzaczy – 3 sztuki za łączną kwotę 499,00 zł), pielęgnacyjnych akcesoriów samochodowych na łączną kwotę 258,00 zł, środków czystości, ręczników papierowych, zmywaków, worków na śmieci, rękawiczek (na łączną kwotę 267,13 zł).
Ubezpieczona K. W. zawarła następujące umowy o świadczenie usług:
1. w dniu 07 września 2015 r. z Domem Wczasowym (...) na kompleksowe sprzątanie pomieszczeń oraz części wspólnych w tym sanitariatów w domu wczasowym (...) po remoncie za wynagrodzeniem 1.100 zł,
2. w dniu 09 września 2015 r. z A. M. Firma Remontowo-Budowlana (...) na kompleksowe sprzątanie powierzchni użytkowych oraz części wspólnych Marketu (...) w K. przy ul. (...) za wynagrodzeniem 2.550 zł,
3. w dniu 14 września 2015 r. ze spółką (...) w S. na kompleksowe sprzątanie pomieszczeń biurowych oraz części wspólnych budynku (...) przy ul. (...) w S. za wynagrodzeniem 2.300 zł,
4. w dniu 15 września 2015 r. z R. S. Skład (...) na kompleksowe sprzątanie pomieszczeń biurowych oraz części wspólnych, w tym sanitariatów zlokalizowanych przy ul. (...) w B. za wynagrodzeniem 300 zł,
5. w dniu 17 września 2015 r. z J. W. P.H.U. (...) na sprzątanie pomieszczeń restauracji i części hotelowej po remoncie za wynagrodzeniem 1.000 zł,
6. w dniu 19 września 2015 r. we Stowarzyszeniem (...) na pranie tapicerki samochodowej i mycie 2 samochodów typu J. za wynagrodzeniem 600 zł,
7. w dniu 22 września 2015 r. z K. K. (...)na kompleksowe sprzątanie pomieszczeń biurowych oraz hali budynku przy ul. (...) w K. za wynagrodzeniem 1.000 zł,
8. w dniu 25 września 2015 r. z R. D. prowadzącym Kamieniarstwo (...) na „kompleksowe sprzątanie pomieszczeń po remoncie w firmie (...)” za wynagrodzeniem 700 zł,
9. W dniu 01 października 2015 r. z K. K. (...) na sprzątanie pomieszczeń biurowych i stołówki o łącznej powierzchni 200m ( 2) przy ul. (...) w K. za wynagrodzeniem 1.800 zł (umowa została rozwiązana w dniu 05 października 2015 r.),
We wrześniu 2015 r. ubezpieczona osiągnęła przychód w kwocie 10.110 zł udokumentowany następującymi fakturami:
- z dnia 14 września 2015 r. za prace porządkowe na kwotę 1.100 zł (nieczytelny nabywca)
- z dnia 16 września 2015 r. wystawioną na Skład (...) na usługę sprzątania pomieszczeń biurowych w B. na kwotę 300 zł
- z dnia 18 września 2015 r. wystawioną na P.H.U (...) za usługę sprzątania restauracji i części hotelowej na kwotę 1.000 zł
- z dnia 19 września 2015 r. wystawioną na Stowarzyszenie (...) na usługę prania tapicerki samochodowej + mycie J. na kwotę 660 zł
- z dnia 23 września 2015 r. wystawioną na (...) na usługę kompleksowego sprzątania marketu (...) w K. na kwotę 2.550 zł
- z dnia 25 września 2015 r. wystawioną na Transport (...) sp. z o.o. na usługę kompleksowego sprzątania pomieszczeń biurowych oraz części wspólnych budynku na kwotę 2.300 zł
- z dnia 28 września 2015 r. wystawioną na R. D. na usługę sprzątania po remoncie na kwotę 700 zł,
- z dnia 29 września 2015 r. wystawioną na K.– (...) na usługę sprzątania pomieszczeń biurowych na kwotę 1.000 zł
- z dnia 30 września 2015 r. wystawioną na (...) na sprzątanie pojazdów (...) i (...) na kwotę 500 zł
W październiku 2015 r. ubezpieczona wystawiła jedną fakturę, w dniu 2 października 2015 r., za usługę sprzątania pomieszczenia biurowego dla (...) na kwotę 280 zł.
W kolejnych latach przychód ubezpieczonej wyniósł:
- w roku 2016 - 0 zł
- w 2017 r. - 1.000,00 zł. (jedna faktura wystawiona 20 grudnia 2017 r. na (...) za usługę sprzątającą)
- w 2018 r. (do dnia wydania decyzji) - 2.500 zł (trzy faktury wystawione w dniu 29 czerwca 2018 r. na (...) za usługę sprzątającą na kwotę 1.200 zł, w dniu 27 września 2018 r. na PHU (...) na sprzątanie pomieszczeń biurowych i pomieszczeń magazynowych na kwotę 1.000 zł oraz w dniu 15 października 2018 r. na (...) za usługę mycia okien i sprzątanie pomieszczeń usługowych przy ul. (...) w K. na kwotę 300 zł)
Dalej Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 05 marca 2018 r. ubezpieczona zawarła umowę z K. M. na usługi sprzątania pomieszczeń o powierzchni 40 m 2 w budynku przy ul. (...) w K. za wynagrodzeniem 60 zł. Umowa została rozwiązana w dniu 14 marca 2018 r., ale do jej faktycznej realizacji nigdy nie doszło.
Po wydaniu decyzji – w 2019 r., ubezpieczona zawarła jeszcze umowy:
- w dniu 07 stycznia 2019 r. z D. R. prowadzącą Biuro (...) na wprowadzenia danych do komputera wg. wskazań zleceniodawcy za wynagrodzeniem 1.125 zł.
- w dniu 01 lutego 2019 r. z (...) na usługę sprzątania gabinetu podologicznego, toalety i korytarza w budynku położonym przy ul. (...) w K. za wynagrodzeniem 300 zł.
W 2019 r. ubezpieczona wystawiła następujące faktury:
- w dniu 30 stycznia 2019 r. dla D. R. za usługę administracyjno-biurową na kwotę 852,60 zł,
- w dniu 08 lutego 2019 r. dla K. P. za rozliczenie PIT-37 na kwotę 30 zł,
-w dniu 15 lutego 2019 r. dla M. S. za sprzątanie pomieszczeń biurowych i części wspólnych budynku na kwotę 1.200 zł,
- w dniu 25 lutego 2019 r. na M. C. za usługę sprzątającą w lutym 2019 r. na kwotę 300 zł,
- w dniu 01 marca 2019 r. na B. M. za rozliczenie PIT-39 na kwotę 50 zł,
- w dniu 18 marca 2019 r. dla M. S. za sprzątanie pomieszczeń biurowych i części wspólnych budynku na kwotę 1.200 zł,
- w dniu 30 marca 2019 r. na M. C. za usługę sprzątającą w marcu 2019 r. na kwotę 300 zł,
- w dniu 29 kwietnia 2019 r. na M. C. za usługę sprzątającą w kwietniu 2019 r. na kwotę 300 zł,
- w dniu 29 kwietnia 2019 r. dla M. S. za sprzątanie pomieszczeń biurowych i części wspólnych budynku na kwotę 1.200 zł,
- w dniu 30 kwietnia 2019 r. dla A. D. za PIT-37 na kwotę 20 zł,
- w dniu 30 kwietnia 2019 r. dla P. S. za PIT-37 na kwotę 20 zł,
- w dniu 27 maja 2019 r. na M. C. za usługę sprzątającą w maju 2019 r. na kwotę 300 zł,
- w dniu 29 czerwca 2019 r. na M. C. za usługę sprzątającą w czerwcu 2019 r. na kwotę 300 zł.
W okresie od stycznia do maja 2019 r. ubezpieczona zamieściła ogłoszenia o świadczonych usługach na portalu (...), zleciła wykonanie strony internetowej, zakupiła środki czystości na kwotę 65,21 zł oraz tusze do drukarki za 35,98 zł
W okresie od 7 do 15 września 2015 r. w domu wczasowym (...) prowadzonym we W. przez E. Ż. były zniszczenia, które wystąpiły po pobycie w domu kolonii. Do wysprzątania było 8 pokoi i 8 łazienek. Umowa została podpisana i wypełniona jak stawiła się w pensjonacie K. W.. K. W. podpisała także umowę na sprzątnie z firmą K. K.. Umowa została zawarta na 3 miesiące, lecz po 5 dniach została rozwiązana. Właściciel firmy nie znał przyczyn rozwiązania umowy o sprzątanie. A. M. zawarł z ubezpieczoną umowę o sprzątanie po pracach wykonywanych na terenie (...) w K., gdzie wykonywał instalacje grzewcze oraz sanitarne. Sprzątanie przez ubezpieczoną miało dotyczyć pomieszczeń socjalnych, węzłów sanitarnych i pomieszczeń gospodarczych. O sprzątaniu po pracach firmy A. M. rozmawiał on z ubezpieczoną pomiędzy lipcem a sierpniem 2015 roku, zaś do zawarcia umowy doszło we wrześniu. Ubezpieczona wykonała prace związane ze sprzątaniem po pracach firmy A. M.. K. W. wykonała również pracę sprzątania w firmie (...) spółka zoo, w której pomoc w zakresie sprzątania była spowodowana remontem 6 pomieszczeń. We wrześniu 2015 roku ubezpieczona wykonała usługę sprzątania dla R. S.. Usługa była wykonana jeden raz. Ubezpieczona jeden raz wykonała usługę sprzątania w szkole prowadzonej przez K. M.. Za czynność tą otrzymała wynagrodzenie. Kolejny raz szkoła potrzebowała usługi sprzątania, jednakże do jej wykonania przez ubezpieczoną nie doszło. Umowa na wykonanie usług sprzątania w szkole językowej w 2018 roku nie została wykonana, gdyż szkoła nie istniała.
Ubezpieczona zawarła umowę zlecania o wykonanie prac biurowych z D. R. prowadzącą biuro rachunkowe. Umowa była wykonana przez jeden miesiąc – w styczniu 2019 r. Ubezpieczona wykonała również usługę sprzątania u I. S..
Sąd Okręgowy wskazał, że od 03 października 2015 r. ubezpieczona stała się niezdolna do pracy w związku z ciążą. W dniu (...) urodziła dziecko i w związku z tym w okresie od 01 kwietnia 2017 r. do 30 marca 2017 r pobierała zasiłek macierzyński. Ubezpieczonej zostały wypłacone zasiłki chorobowe w okresach: od 03 października 2015 r. do 31 marca 2016 r., od 11 kwietnia 2017 r. do 21 kwietnia 2017 r., od 08 maja 2017 r, do 25 października 2017 r., od 29 stycznia 2018 r. do 02 lutego 2018 r., od 06 marca 2018 r. do 18 marca 2018 r., od 18 kwietnia 2018 r. do 18 maja 2018 r., od 11 czerwca 2018 r. do 22 czerwca 2018 r., od 09 lipca 2018 r. do 24 września 2018 r., od 01 października 2018 r. do 26 października 2018 r. oraz świadczenie rehabilitacyjne za okres od 26 października 2017 r. do 24 listopada 2017 r. Nadto, ubezpieczona wystąpiła z wnioskiem o wypłatę zasiłku chorobowego za okresy od 05 listopada 2018 r. do 16 listopada 2018 r., od 26 listopada 2018 r. do 24 grudnia 2018 r., od 21 stycznia 2019 r. do 25 stycznia 2019 r., od 04 marca 2019 r. do 10 marca 2019 r., od 01 kwietnia 2019 r. do 12 kwietnia 2019 r. oraz zasiłku opiekuńczego za okres od 04 lutego 2019 r. do 06 lutego 2019 r.
Ojciec ubezpieczonej przebył dwa udary i wymagał stałej opieki. Ubezpieczona zaproponowała siostrze, że od sierpnia 2015 roku będzie się ojcem opiekować we własnym domu. Na wiosnę 2016 roku ojciec ubezpieczonej ponownie zamieszkał z jej siostrą A. P..
W 2015 roku usługi sprzątania w firmie (...) wykonywał z K. W. jej mąż Ł. W.. Mąż ubezpieczonej wraz z K. W. wykonał także usługę sprzątania samochodów terenowych z wewnątrz i zewnątrz w 2015 roku. Z uwagi na problemy ze zdrowiem ojca ubezpieczonej, w ocenie męża skarżącej, łatwiejsze było założenie działalności gospodarczej od pracy na etacie. Ł. W. o fakcie ciąży ubezpieczonej dowiedział się we wrześniu 2015 roku. Sąd I instancji podniósł , że ubezpieczona podkreślała, że poprzednia praca na etacie ubezpieczonej kolidowałaby z chorobą jej taty i koniecznością prowadzenia rehabilitacji. Syn ubezpieczonej chorował od 2017 roku, co wiązało się z pobytami w szpitalu jej i syna 5-6 dni w miesiącu. Córka również chorowała – wymagała częstych badań, wizyt u specjalistów (nefrologa, gastroenterologa) z uwagi na problemy z drogami moczowymi oraz układem pokarmowym. W dniu 31 grudnia 2020 r. skarżąca zamknęła działalność gospodarczą w związku z orzeczeniem o niepełnosprawności wydanym na syna, w którym jest orzeczenie o wymaganiu opieki.
W dniu 20 maja 2019 r. K. W. została zatrudniona na podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze w (...) na stanowisku pracownika administracyjnego.
Ustalenia te Sąd I instancji poczynił na podstawie dokumentów złożonych do akt sprawy oraz zgromadzonych w aktach ZUS. Sąd uznał za wiarygodne dokumenty zgromadzone w aktach w zakresie, w jakim ich prawdziwość nie była kwestionowana przez żadną ze stron. Sąd również w tej części nie znalazł podstaw do kwestionowania ich wiarygodności z urzędu.
Sąd oparł się także na informacjach wynikających z systemu informatycznego ZUS, gdyż zgodnie z art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych informacje te są środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym i sądowym z zakresu ubezpieczeń społecznych i korzystają z waloru dowodu z dokumentu urzędowego, czyli w myśl art. 244§1 k.p.c. stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone.
Sąd Okręgowy uznał także za wiarygodne zeznania świadków E. Ż., K. K., A. M., R. S., K. L., K. M., I. M., D. R., I. S., którzy potwierdzili wykonywanie przez ubezpieczoną usług sprzątania w zakresie opisywanym w zeznaniach przez świadków.
Jednocześnie Sąd I instancji odmówił wiarygodności zeznaniom G. S. co do tego, że ubezpieczona prowadziła rekrutację we wrześniu 2015 roku, albowiem powyższe jest sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Prowadzenie rekrutacji pracownika byłoby nieracjonalne i nieuzasadnione na początku działalności, w sytuacji, gdy ubezpieczona nie miała wizji co do możliwości rozwoju firmy, co do tego jakie przychody będzie osiągać. Nie miała stałych umów, wszystkie były zawierane doraźnie, a więc nie mogła mieć przekonania o konieczności i zasadności zatrudnienia pracownika. Poza tym nie znajduje to potwierdzenia w innych dowodach.
Z ostrożnością także Sąd I instancji podszedł do zeznań A. P. – siostry ubezpieczonej oraz Ł. W. – męża ubezpieczonej, albowiem jako osoby bliskie mogły być zainteresowane pozytywnym wynikiem postępowania dowodowego, dlatego też Sąd ten uwzględnił te zeznania przede wszystkim w zakresie, w jakim świadkowie opisali sytuację osobistą i zdrowotną ubezpieczonej. Nadto, zeznaniom Ł. W. Sąd dał wiarę w zakresie w jakim potwierdził, że w 2015 r. pomagał żonie przy zleceniach.
Zeznania ubezpieczonej Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne w części tj. w zakresie, w jakim znajdowały potwierdzenie w innych wiarygodnych dowodach. Sąd ten ocenił jako wiarygodne jej zeznania co do tego, że wykonywała usługi sprzątania, albowiem zostało to potwierdzone zeznaniami świadków i dokumentacją księgową, przy czym nie dał wiary twierdzeniem, że stanowiło to wykonywanie działalności gospodarczej.
Sąd Okręgowy ocenił jako niespójne zeznania skarżącej dotyczące sprzętu używanego przez nią do wykonywania usług – z przedłożonych faktur wynika, że ubezpieczona jedynie we wrześniu 2015 r. dokonała zakupu 3 sztuk odkurzaczy za łączną kwotę 499,00 złotych, tymczasem w swoich wyjaśnieniach ubezpieczona najpierw wskazywała: „Wcześniej miałam zakupiony odkurzacz piorący firmy P.. Miałam także myjkę K., bo mąż używał. W grudniu 2015r. zakupiłam myjkę K. do okien” (k. 356), natomiast zeznając wskazała: „Przy rozpoczęciu działalności miałam odkurzacz piorący, kupiłam wiadro, myjkę, mopy, później kupiłam dużą myjkę k.. Odkurzacz piorący mieliśmy w domu. Kupiłam go chyba w 2007/2008 roku. Kupiłam później też mały odkurzacz podręczny. Odkurzacz piorący był duży, z różnymi końcówkami, był wystarczający do wykonywania usług. To był odkurzacz domowy. Miałam sprawny odkurzacz, więc nie widziałam potrzeby kupowania takiego nowego. Myjkę K. kupiłam w 2015/2016 roku na jesień. To było z różnymi końcówkami”.
Budzi wątpliwości Sądu I instancji, co do wiarygodności również wskazana przez skarżącą okoliczność, że nie wzięła faktury na sprzęt pomimo, iż jak twierdzi kosztowało on około 1800 zł, (wskazując, że opłacała ryczałt i nie odliczała kosztów). Brak faktury na zakup sprzętu podstawowego do wykonywania usług sprzątania jest wątpliwym działaniem skarżącej, skoro inne wydatki, nawet najdrobniejsze dokumentowała (vide: faktury zakupowe k. 33-40) i gromadziła faktury zakupu. Zdaniem sądu pierwszoinstancyjnego, powyższe uniemożliwia poczynienie ustaleń zgodnych ze stanowiskiem skarżącej co do tego, że jej działalność miała charakter profesjonalny, co wymagałoby przede wszystkim posługiwania się specjalistycznym sprzętem (nawet w przypadku usług sprzątania). Tymczasem na podstawie powyższych zeznań nie sposób ustalić, jakim dokładnie sprzętem dysponowała ubezpieczona. Ubezpieczona w swoich zeznaniach potwierdziła, że w 2015 r. w zleceniach przez nią wykonywanych pomagał jej mąż, część zaś czynności właściwie sam wykonywał (czyszczenie tuneli). Sąd Okręgowy podkreślił, że zgodnie z treścią art. 6 ust.1 punkt 5 i art.12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r. (t.j. Dz.U. z 2020 r., poz. 266) osoby fizyczne prowadzące pozarolniczą działalność na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu. Ubezpieczeniu chorobowemu osoby prowadzące pozarolniczą działalność podlegają dobrowolnie na swój wniosek (art.11 ust.2 ww. ustawy). Obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu podlegają osoby podlegające ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym (art.12 ust.1 ww. ustawy). Za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców lub innych przepisów szczególnych, z wyjątkiem ust. 6a (art.8 ust.6 punkt1 ww. ustawy).
Okres podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom określa przepis art. 13 punkt 4 ww. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, zgodnie z którym osoby prowadzące pozarolniczą działalność obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu podlegają w okresie od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności, z wyłączeniem okresu, na który wykonywanie działalności zostało zawieszone na podstawie art. 36aa oraz przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (tj. Dz. U. z 2019 r. , poz.1292). W orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie przyjmuje się, że wykonywanie tejże działalności, to rzeczywista działalność zarobkowa wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14 września 2007 r., III UK 35/07, LEX nr 483284; z dnia 18 lutego 2009 r., II UK 207/08, LEX nr 736738; z dnia 19 lutego 2009 r., II UK 215/08, LEX nr 736739; z dnia 19 lutego 2010 r., II UK 186/09, LEX nr 590235; z dnia 22 lutego 2010 r., I UK 240/09, LEX nr 585723; z dnia 18 listopada 2011 r., I UK 156/11, LEX nr 1102533).
W rozpoznawanej sprawie spór dotyczył tego, czy wnioskodawczyni faktycznie wykonywała działalność gospodarczą w spornym okresie tj. od 1 września 2015 r., co skutkuje obowiązkiem podlegania ubezpieczeniom społecznym z tego tytułu.
Definicja działalności gospodarczej do 29 kwietnia 2018 r. była ujęta w art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (tj. Dz. U. z 2017 r. , poz. 2168). Stosownie do tego przepisu działalnością gospodarczą była zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. W chwili obecnej art. 3 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (Dz.U.2019.1292 t.j.) określa, iż działalnością gospodarczą jest zorganizowana działalność zarobkowa, wykonywana we własnym imieniu i w sposób ciągły.
Podjęcie działalności gospodarczej przez osoby fizyczne i jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej wymaga zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej, przy czym istnienie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej nie przesądza o faktycznym prowadzeniu tej działalności, ale prowadzi do domniemania prawnego (art. 234 k.p.c.), według którego osoba wpisana do ewidencji jest traktowana jako prowadząca działalność gospodarczą. Domniemanie takie może być obalone, ale wymaga to przeprowadzenia przeciwdowodu. Można stwierdzić, iż osoba, która jest wpisana w ewidencji działalności gospodarczej, a nie zgłosiła zawiadomienia o zaprzestaniu prowadzenia tej działalności, powinna być traktowana jako prowadząca przedmiotową działalność. W wyroku z dnia 14 września 2007 r. (III UK 35/07, Lex nr 483284) Sąd Najwyższy wskazał natomiast, iż obowiązek ubezpieczenia osoby prowadzącej pozarolniczą działalność - w tym działalność gospodarczą - wynika z faktycznego prowadzenia tej działalności, a zatem o zaprzestaniu prowadzenia działalności gospodarczej, powodującym wyłączenie z tego ubezpieczenia, decyduje faktyczne zaprzestanie tej działalności, zaś kwestie związane z formalnym zarejestrowaniem, wyrejestrowaniem, czy zgłaszaniem przerw w tej działalności mają ewentualne znaczenie w sferze dowodowej, nie przesądzając same w sobie o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia społecznego. Tożsame stanowisko Sąd Najwyższy zaprezentował również w wyroku z dnia 11 lutego 2010 r. (I UK 221/09, Lex nr 585715) oraz z dnia 19 lutego 2010 roku (II UK 186/09, Lex nr 590235).
Wpis do ewidencji nie tylko legalizuje wykonywanie działalności gospodarczej, ale wyznacza czasowe granice bycia przedsiębiorcą. Wynikają z niego również inne konsekwencje prawne, przewidziane w prawie podatkowym, finansowym, jak również w prawie ubezpieczenia społecznego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2005 r., I UK 105/04, Legalis nr 69615).
Prowadzenie działalności gospodarczej o tyle stanowi tytuł podlegania ubezpieczeniom, o ile faktycznie ubezpieczony działalność tę wykonuje, choć stopień natężenia jego aktywności może być różny.
Zdaniem Sądu Okręgowego w orzecznictwie (np. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 6 grudnia 1991 r., sygn. III CZP 117/91, OSNCP 1992/5/65) jednolicie przyjmuje się nadal, że cechami działalności gospodarczej są:
1) zawodowy (a więc stały) charakter,
2) związana z nią powtarzalność podejmowanych działań,
3) podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania
4) uczestnictwo w obrocie gospodarczym.
Podkreśla się także, iż dla uznania określonej przedmiotowo działalności, za działalność gospodarczą konieczne jest łączne zaistnienie trzech jej cech funkcjonalnych: zarobkowości, zorganizowania i ciągłości. Brak którejkolwiek z nich oznacza, że dana działalność nie może być zakwalifikowana do kategorii działalności gospodarczej.
Przyjmuje się zatem, że działalność gospodarcza z założenia jest działalnością wykonywaną w sposób zorganizowany i nastawioną na nieokreślony z góry okres, a ponadto związana jest z nią konieczność ponoszenia przez przedsiębiorcę ryzyka gospodarczego. Nie uznaje się więc za działalność gospodarczą: działalności okresowej i sporadycznej. Przesłanka wykonywania działalności gospodarczej w sposób ciągły nie jest rozumiana jako konieczność jej wykonywania bez przerwy, lecz jako zamiar powtarzalności określonych czynności w odróżnieniu od ich przypadkowości, sporadyczności lub okazjonalności.
Sąd Okręgowy podkreślił w swoich rozważaniach , że samo stwierdzenie „prowadzi działalność” zakłada określony ciąg działań, a nie tylko pojedyncze czynności. Przedsiębiorcą jest ten, kto wykonuje czynności powtarzalne i to w taki sposób, że tworzą one pewną całość, a nie stanowią oderwanego świadczenia, czy też świadczeń określonych rzeczy lub usług. Jeżeli takie działania mają charakter gospodarczy lub zawodowy, istnieją podstawy do uznania, że podejmujący je podmiot jest przedsiębiorcą (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 7 sierpnia 2006 r., I Acz 441/06, LEX nr 279953). Ciągłość działalności gospodarczej to - biorąc pod uwagę znaczenie językowe tej cechy - powtarzające się, regularnie występujące i trwające czynności. Powyższa cecha przeciwstawia się okazjonalności, jednorazowości, incydentalności i sporadyczności, bowiem działalność sporadyczna nie jest działalnością gospodarczą (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 września 1997 r., (...) SA (...)), nie jest natomiast zaprzeczeniem sezonowość, którą można odnieść do ciągłości działania w pewnym okresie (sezonie).
Zarobkowego celu działalności gospodarczej nie należy kojarzyć tylko z osiąganiem dochodów z tej działalności. Kryterium dochodowości nie jest konieczną cechą definiującą działalność gospodarczą (tak uchwała Sądu Najwyższego z 30 listopada 1992 r., III CZP 134/92, Lex nr 298580). Istotne jest, że działalność gospodarczą cechuje jej prowadzenie na własny rachunek i ryzyko przedsiębiorcy w sposób zorganizowany i ciągły. Wprawdzie generowanie strat przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą (zamiast spodziewanych zysków), z uwagi na koszty działalności przewyższające dochód, nie przekreśla jej zarobkowego charakteru, ale inaczej należy ocenić sytuację, w której od początku wymiernym, stałym i założonym z góry kosztem, nieznajdującym pokrycia w przewidywanych zyskach, staje się opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne. Wszystko to, może prowadzić do wniosku, że z założenia wynik finansowy prowadzonej działalności jest nieistotny. Może to wskazywać na intencję (element subiektywny) nie tyle podjęcia i wykonywania zarobkowej działalności gospodarczej, lecz włączenia do systemu ubezpieczeń społecznych w celu uzyskania świadczeń z tego tytułu. Uwypukla się to szczególnie w sytuacji, gdy osoba rozpoczynająca działalność ma świadomość, że z uwagi na stan zdrowia nie będzie prowadzić działalności.
Zorganizowanie działalności gospodarczej w płaszczyźnie materialnej odbywa się przykładowo przez: zapewnienie kapitału, lokalu, środków biurowych, maszyn, sprzętu, technologii, zatrudnienie pracowników, przedsięwzięcie działań o charakterze marketingowym (informacja, reklama) oraz przez podejmowanie działań zmierzających do uzyskania i utrzymania wymaganych kwalifikacji niezbędnych ze względu na rodzaj wykonywanej działalności (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 10 lutego 2016 r., I UK 65/15, LEX nr 2118451; z 16 lutego 2016 r., I UK 77/15, LEX nr 2000382). Prowadzenie działalności gospodarczej, to także działanie stałe, nieamatorskie i nieokazjonalne, z elementem organizacji, planowania i zawodowości rozumianej, jako fachowość, znajomość rzeczy oraz specjalizacja.
W ocenie Sądu Okręgowego, z poczynionych ustaleń faktycznych, wynika, że stanowisko organu rentowego w kwestii faktycznego niewykonywania przez skarżącą działalności gospodarczej w sposób rozumiany w przepisach prawa jest prawidłowe.
W niniejszym stanie faktycznym, dla oceny prawidłowości i zasadności powstania tytułu do ubezpieczeń z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, bardzo istotny jest moment, w którym ubezpieczona zarejestrowała działalność gospodarczą, a także okoliczności temu towarzyszące.
Zauważyć należy, że ubezpieczona jest obciążona chorobą autoimmunologiczną, twardziną zaliczaną do chorób przewlekłych i nieuleczalnych. W 2014 r. przeszła dość skuteczne leczenie i w 2015 r. objawy choroby zmniejszyły się, niemniej jednak nadal wymagała rehabilitacji w celu zapobieżenia twardnieniu skóry. Powyższe wiązało się zaś z dość częstymi absencjami w pracy i koniecznością korzystania ze zwolnień lekarskich.
W ocenie Sądu Okręgowego, podjęcie przez skarżącą decyzji o rozwiązaniu stosunku pracy i rozpoczęciu działalności gospodarczej na własny rachunek, przy obciążeniu chorobą autoimmunologiczną oraz założenie osiągania z działalności gospodarczej bardzo dużych dochodów i jednoczesne podjęcie się opieki nad ojcem, były zachowaniami przeczącymi faktycznej woli rozwinięcia oraz prowadzenia działalności gospodarczej w sposób profesjonalny w rozumieniu ustawowym.
Sąd Okręgowy zauważył, że choroba ubezpieczonej objawia się bólami stawów kończyn górnych i dolnych, problemami skórnymi, pojawiającymi się guzami, czemu towarzyszy uczucie m.in. zmęczenia oraz inne uciążliwe dolegliwości, które w znacznym stopniu mogą wpływać na możliwość wykonywania działalności, tym bardziej, jeśli jest to działalność wymagająca dużej sprawności fizycznej, nakładu siły, zmian pozycji, a także częstego kontaktu z chemikaliami.
W literaturze powszechnie dostępnej dotyczącej choroby jaką jest twardzina, zauważa się, że jedną z przyczyn zaostrzenia choroby jest kontakt z chemikaliami określonego rodzaju, co wydaje się być nielogicznym z wolą podjęcia przez skarżącą działalności gospodarczej, wymagającej kontaktu z chemią gospodarczą.
W rozpoznawanym stanie faktycznym, podkreślić należy, że skarżąca nie miała żadnego biznes planu rozpoczynając prowadzenie działalności gospodarczej, a jedynie posiadała promesę pojedynczych zleceń. We wrześniu 2015 roku w momencie rozpoczęcia działalności gospodarczej, swoją pracę oparła o bieżące, pojedyncze zlecenia, których sama nie była w stanie wykonać, albowiem zgodnie z fakturami i rachunkami czynności miały być podejmowane w tym samym okresie czasu w różnych miejscach.
W kolejnym miesiącu (październik 2015 r.), w którym ubezpieczona miała już świadomość, że jest w ciąży wykonała ona zaledwie jedno zlecenie (sprzątanie szkoły językowej) za kwotę 280 zł, przy czym jednocześnie w tym miesiącu zadeklarowała bardzo wysokie składki na ubezpieczenie społeczne, nie osiągając dochodu gwarantującego pokrycie składek.
W tym miejscu należy wskazać, że samo opłacanie składek na ubezpieczenie społeczne należy w realiach tej konkretnej sprawy traktować jedynie jako próbę uwiarygodnienia prowadzenia profesjonalnej, stałej i ciągłej działalności, co w konsekwencji nie mogło prowadzić do skutku w postaci podlegania ubezpieczeniom społecznym. Należy zważyć, że opłacanie składek nie może prowadzić do wniosku, że dana osoba przejawia zamiar faktycznego prowadzenia działalności. Przyjęcie innego stanowiska godziłoby w zasadę sprawiedliwości społecznej, która ma na celu zachowanie równowagi pomiędzy sumą wpłaconych przez ubezpieczonego składek, a sumą wypłaconych mu świadczeń.
Skarżąca w pierwszym miesiącu działalności – nie wiedząc wszak, jak wysokie uzyska przychody - zgłosiła się do ubezpieczenia z podstawą 9.897,50 zł i choć w pierwszym miesiącu tej działalności osiągnęła wysokie przychody (ponad 10 tys. złotych), to już w kolejnym, kiedy to wykonała zaledwie jedno niewielkie zlecenie, osiągnęła przychód w kwocie 280 zł, a więc nie uzyskała przychodu, których pozwoliłby nawet na opłacenie składek. Co prawda zadeklarowana przez ubezpieczoną podstawa wymiaru składki mieści się w granicach prawa (250%), niemniej jednak - w ocenie Sądu Okręgowego - skarżąca w realiach sprawy rejestrując działalność gospodarczą, nie zamierzała jej prowadzić w sposób realizujący definicję działalności gospodarczej, a czynności w związku z tym podjęte jedynie pozorowały jej wykonywanie dla celów następczo uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego.
Zdaniem Sądu I instancji, zauważyć należy, że wprawdzie wysokość ustalonej przez odwołującą podstawy wymiaru składki nie stanowi przedmiotu niniejszego postępowania w tym znaczeniu, że nie jest to postępowanie w przedmiocie ustalenia wysokości podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, ale o podleganie temu ubezpieczeniu, to ma ona jednak znaczenie w kontekście oceny czy można skarżącą uznać za przedsiębiorcę w rozumieniu przepisów prawa gospodarczego.
Wysokość zadeklarowanej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, nie znajdująca potwierdzenia w biznesplanie jak i w zawartych długotrwałych umowach może świadczyć o nieracjonalności zachowania przedsiębiorcy, rozpoczynającego działalność gospodarczą jak i ma znaczenie w kontekście przypisanej możliwości uznania, że rozpoczęcie i prowadzenie działalności gospodarczej miało charakter pozorowany.
W ocenie Sądu Okręgowego, zachowanie odwołującej, jako przedsiębiorcy budzi poważne wątpliwości co do racjonalności jej działania. Na uwagę zasługuje to, że w momencie zgłoszenia podjęcia działalności gospodarczej odwołująca się, mogąc skorzystać z preferencyjnych składek na ubezpieczenia, które w mniejszym stopniu obciążałyby ją finansowo, zadeklarowała podstawę w górnej dopuszczalnej prawem granicy wymiaru.
Rozpoczęcie działalności gospodarczej powinno być działaniem konsekwentnym i przemyślanym pod względem organizacyjnym, technicznym, ekonomicznym, marketingowym, handlowym, finansowym. Powyższym warunkom nie odpowiadały działania podjęte przez odwołującą.
Sąd Najwyższy, w wyroku z dnia 6 września 2012 r., sygn. II UK 36/12, przypomniał, że ubezpieczenia społeczne opierają się na zasadzie wzajemności, która polega na tym, że nabycie prawa do świadczenia ubezpieczeniowego i jego wysokość są uzależnione od wkładu finansowego wniesionego przez ubezpieczonego do systemu w postaci składek. Zatem, w kontekście niniejszej sprawy, uznać należało, że przystąpienie do ubezpieczenia społecznego i równoczesne zgłoszenie najwyższej podstawy wymiaru składek, jedynie przez okres miesiąca, może świadczyć o zamiarze uzyskania wysokich świadczeń z ubezpieczenia społecznego.
Takie postępowanie ubezpieczonej może być uznane za opierające się o zamiar pobierania świadczenia w wysokości nieadekwatnej do poniesionego przez nią wkładu finansowego w postaci opłaconych składek. Opłacając składki za jeden miesiąc od zadeklarowanej podstawy 9.897,50 zł odwołująca otrzymała różnego rodzaju świadczenia w łącznej kwocie całkowicie nieadekwatnej i nieproporcjonalnej do wkładu finansowego do kwot ewentualnych zasiłków, które odwołująca się otrzymała.
W ocenie Sądu I instancji, działalność podjęta przez ubezpieczoną nie miała charakteru stałego (ciągłego). Jak wskazuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego ciągłość działalności gospodarczej ma dwa aspekty. Pierwszy to powtarzalność czynności, tak aby odróżnić prowadzoną działalność gospodarczą od jednostkowej umowy o dzieło lub zlecenia albo umowy o świadczenie usług, które same w sobie nie stanowią lub nie składają się jeszcze na działalność gospodarczą. Przejawem działalności gospodarczej nie są działania o charakterze sporadycznym, doraźnym, okazjonalnym lub incydentalnym. Drugi aspekt, wynikający zresztą z pierwszego, to zamiar niekrótkiego prowadzenia działalności gospodarczej. Oba aspekty zależą od zachowania osoby podejmującej działalność gospodarczą (por. wyrok Sądu Najwyższego z 16 stycznia 2014 r., I UK 235/13, LEX nr 1444493). Dlatego, faktyczne prowadzenie działalności gospodarczej to coś więcej, niż jedno lub kilkurazowe przygotowanie dokumentów dla jedynego klienta, zapewniającego śladowe przychody (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 grudnia 2018 r., II UK 413/17, LEX nr 2609126). Wykonywanie działalności gospodarczej polega na powtarzalności podjętych działań, które podporządkowane są regułom zysku i opłacalności. Za prowadzenie działalności gospodarczej nie może być uznana incydentalna sprzedaż używanych rzeczy za kilkadziesiąt złotych rocznie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2016 r., I UK 196/15, LEX nr 2010791; por. także wyroki Sądu Najwyższego: z 13 września 2016 r., I UK 455/15, LEX nr 2122404 - co do 30 umów wypożyczenia strojów karnawałowych; z 6 kwietnia 2017 r., II UK 98/16, LEX nr 2307127 - co do trzykrotnej usługi opieki nad osobą niepełnosprawną, pielęgnacji i towarzystwa; z 21 września 2017 r., I UK 366/16, OSNP 2018 Nr 7, poz. 98 - co do zarejestrowania działalności gospodarczej w zakresie udzielania korepetycji w ostatnim miesiącu ciąży).
W niniejszej sprawie, ubezpieczona swoją działalność oparła na jednorazowych, przypadkowych zleceniach (które jak wynika z zeznań jej męża mogła wykonywać już wcześniej), a które w realiach ustalonego stanu faktycznego wykonywała jedynie wtedy, kiedy pozwalał na to stan jej zdrowia, zdrowia dzieci i tylko wówczas, kiedy mogła to łączyć z opieką nad chorym ojcem, do której się zobowiązała w stosunku do siostry w momencie właśnie rozpoczęcia prowadzenia działalności gospodarczej.
Poza tym, trudno uznać, usługi sprzątania wykonywane za pomocą starego sprzętu przeznaczonego do użytku domowego i przy użyciu powszechnie dostępnych środków czystości (D., A., C., L.), jako działanie profesjonalne, które odróżnia działalność gospodarczą od innych form działalności. Za takim wnioskiem przemawia przykładowo opis zlecenia, dotyczącego czyszczenia tuneli foliowych (które nota bene wykonał przede wszystkim mąż ubezpieczonej), a z którego wynika, że ubezpieczona potrzebowała wskazówek od osoby zlecającej co do sposobu wykonania usługi. Zlecenie zaś, mimo iż było wykonywane z użyciem środków dezynfekcyjnych (prawdopodobnie, bo ubezpieczona nie posiadała dokładnej wiedzy o składzie używanych środków), nie zostało wykonane przy użyciu profesjonalnej odzieży ochronnej - mąż ubezpieczonej wykonując tą czynność pracował w kaloszach i kurtce przeciwdeszczowej, bez użycia ochrony na oczy i twarz. Zauważyć należy, że takie doraźne, nieprofesjonalne usługi sprzątania nie muszą być wykonywane w ramach działalności gospodarczej, a przykładowo w formie zlecenia.
W ocenie Sądu Okręgowego, czyszczenie pojazdów, czy też marketu (...) po wykonaniu w nim prac remontowych-budowlanych, wymaga korzystania z profesjonalnego sprzętu sprzątającego, do którego nie można zaliczyć mopa domowego czy też domowego odkurzacza, między innymi z uwagi na słabą moc tych urządzeń, która de facto ogranicza możliwość wykonywania prac sprzątających w sposób profesjonalny na dużych powierzchniach, z niestandaryzowanym stopniem zabrudzenia.
W ocenie Sądu I instancji, stan faktyczny ustalony w sprawie, wynikający z zeznań świadków oraz przedłożonych faktur, które co do zasady pokazują intensywność zleceń jedynie w pierwszym miesiącu po zarejestrowaniu działalności świadczą o tym, że taki zbieg zdarzeń mógł mieć na celu uprawdopodobnienie profesjonalności działalności gospodarczej. Działalność gospodarcza została zarejestrowana na skarżącą jedynie, zaś niemożliwym do określenia jest rola męża ubezpieczonej w jej prowadzeniu, skoro wykonywał on usługi w ramach działalności, a jednocześnie nie przedstawiono żadnych dokumentów, potwierdzających zapłatę za pracę męża wnioskodawczyni. Prowadząc profesjonalnie działalność gospodarczą, wszelkie usługi są rozliczane, fakturowane, opłacone i to niezależnie czy są świadczone przez osoby z kręgu rodziny. Opłacenie usług męża wnioskodawczyni miałoby wpływ na osiągnięty zysk i mogłoby stanowić podstawę do jego oszacowania.
Zauważyć należny, że podjęcie działalności przez osobę obciążoną poważną chorobą autoimmunologiczną, która już wcześniej powodowała dość liczne okresy niezdolności do pracy związane z koniecznością hospitalizacji, czy rehabilitacji (biorąc pod uwagę jej dotychczasowe doświadczenie z tą chorobą), jest obarczone dużym ryzykiem powstania takiej niezdolności w przyszłości. Tym samym, już przed podjęciem przez ubezpieczoną działalności gospodarczej wymagającej dużego nakładu siły fizycznej, istniały na tyle nieprzewidywalne okoliczności, że niewiarygodnym jest twierdzenie skarżącej, że nie będzie potrzeby korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego przez nią, skoro będąc zatrudniona na podstawie umowy o pracę często korzystała ze zwolnień lekarskich.
Zdaniem Sądu Okręgowego, nie sposób w realiach niniejszej sprawy uznać, że zarejestrowanie przez ubezpieczoną od dnia 01 września 2015 r. działalności gospodarczej i nawet wykonywanie przez ubezpieczoną w dalszej perspektywie – w przerwach między kolejnymi, bardzo licznymi okresami poobierania zasiłków - w niewielkim zakresie usług sprzątania, było prowadzeniem zawodowej działalności gospodarczej przez skarżącą w celach zarobkowych oraz w sposób zorganizowany i ciągły. Przesłanka wykonywania działalności gospodarczej w sposób ciągły, nie może być rozumiana jako konieczność jej wykonywania bez przerwy (przez cały rok, miesiąc, tydzień lub dzień), lecz jako zamiar powtarzalności określonych czynności w odróżnieniu od ich przypadkowości, jednorazowości, sporadyczności lub okazjonalności. Przyjmuje się więc, że działalność gospodarcza z założenia ma być działalnością wykonywaną w sposób zorganizowany i nastawioną na nieokreślony z góry okres czasu, a ponadto związana jest z nią konieczność ponoszenia przez przedsiębiorcę ryzyka gospodarczego. Przedsiębiorca powinien liczyć się z takim ryzykiem obejmującym okresy faktycznego przestoju w wykonywaniu działalności, np. z powodu braku koniunktury, czy np. niezdolności do pracy. Przerwy zaistniałe z tych powodów co do zasady nie mogą stanowić podstawy wyłączenia obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym, niemiej jednak w ocenie Sądu I instancji, w tym wypadku - biorąc pod uwagę budzące poważne wątpliwości co do ich rzeczywistego zamiaru, celu oraz faktycznego wykonywania, okoliczności związane z rozpoczęciem działalności, a także wnioski płynące z analizy dokumentacji księgowej w kolejnych latach – wskazują, że czynności podejmowane przez ubezpieczoną nie wykazują cech ciągłości. Ubezpieczona swoją działalność opierała o jednorazowe, dość przypadkowe zlecenia, których w większym zakresie nie była w stanie fizycznie wykonywać (musiał pomagać jej w tym mąż).
Jak słusznie zauważył i stwierdził organ rentowy przychody ubezpieczonej w 2016 r. wyniosły 0 zł, w 2017 r. – 1.000 zł, a w 2017 r. 2.500 zł. W ocenie Sądu, ilość wykonanych przez ubezpieczoną usług nie wskazuje na zamiar prowadzenia działalności stale i w sposób zorganizowany, a więc nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi.
Ubezpieczona w toku procesu wskazywała na swój zły stan zdrowia, istniejący jeszcze przed zajściem w ciążę (zły stan psychiczny, omdlenia, choroba autoimmunologiczna), co już stwarzało ryzyko braku możliwości stałego wykonywania pracy. Pomimo powyższych okoliczności K. W., zakończyła na swój wniosek umowę o pracę, zarejestrowała działalność, pomimo, że doświadczenie życiowe pozwala na stwierdzenie, że w momencie rozpoczynania działalności gospodarczej co najmniej posiadała ona podejrzenie stanu ciąży (urodziła bowiem dziecko w dniu (...)., a nie był to poród przedwczesny, zatem w ciążę musiała zajść na początku sierpnia).
Zbieg powyższych okoliczności wskazuje, że zamiarem skarżącej nie było prowadzenie działalności gospodarczej w sposób stały, ciągły i nastawiony na generowanie zysku. Praca skarżącej w ramach zarejestrowanej działalności była wykonywana jedynie w niewielkim zakresie między nielicznymi i krótkimi przerwami związanymi z niezdolnością do pracy lub koniecznością opieki nad dziećmi, czego nie można uznać za zwykłe ziszczenie się ryzyka ubezpieczeniowego, głównie ze względu na bardzo krótki okres pomiędzy rozpoczęciem działalności, a uzyskaniem prawa do kolejnych świadczeń z systemu zabezpieczenia społecznego.
Co prawda, samo rozpoczęcie działalności gospodarczej przez osobę cierpiącą na choroby przewlekłe oraz dodatkowo kobietę w ciąży, co do zasady nie wyklucza woli prowadzenia działalności gospodarczej.
Taka wola każdorazowo podlega badaniu w oparciu o całokształt okoliczności faktycznych sprawy. W przedmiotowej sprawie jednakże, samo zgłoszenie prowadzenia działalności gospodarczej nastąpiło w budzących wątpliwości okolicznościach tj. po dobrowolnej rezygnacji z dotychczasowego zatrudnienia (co gwarantowało ubezpieczonej wypłacenie świadczeń z ubezpieczenia chorobowego) i przy jednoczesnym zadeklarowaniu bardzo wysokiej podstawy wymiaru (mimo braku pewności co do wysokości przychodów, w sytuacji jednoczesnej możliwości skorzystania ze składek preferencyjnych), a także nie było powiązane ze zorganizowaniem tej działalności poprzez przykładowo zakup profesjonalnego sprzętu czy też ubrania ochronnego na wykonywanie pewnej kategorii prac.
Zbieg tych okoliczności, w tym podjęcia się w tym samym czasie opieki nad chorym ojcem, nie pozwala na ocenę, że zarejestrowanie działalności gospodarczej było związane z chęcią faktycznego jej prowadzenia, ale służyć miało stworzeniu pozorów jej prowadzenia w celu zapewnienia sobie możliwości korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego.
Nie budzi wątpliwości, że nie zawsze podjęcie planowanej działalności gospodarczej jest racjonalne. Ocena opłacalności planowanej działalności może być nieracjonalna, czy też po prostu błędna, a mimo to nie można uznać, że dana osoba nie zamierza jej prowadzić, a jedynie pozoruje jej podjęcie. Zdarzają się zamierzenia gospodarcze, zakończone niepowodzeniem wynikającym z błędnej kalkulacji kosztów, błędnego planowania popytu, zmniejszenia popytu, wzrostu konkurencji. Warunki, w jakich przychodzi przedsiębiorcom prowadzić działalność są determinowane przez szereg czynników, trudnych do przewidzenia i precyzyjnego określenia. Zatem, działanie to oparte jest na ryzyku, które oznacza, że faktyczne korzyści finansowe z danego przedsięwzięcia mogą okazać się mniejsze niż przewidywano przy jego podejmowaniu lub mogą nawet przerodzić się w straty. Jednakże, czym innym jest ryzyko w działalności gospodarczej, a czym innym świadome podejmowanie działań, które trzeba by ocenić jako nieracjonalne, gdyby uznać je za prowadzenie działalności gospodarczej (tak: Wyrok SA w Szczecinie z 26.05.2020 r., III AUa 441/19, LEX nr 3102902) - co też miało miejsce w realiach rozpoznawanej sprawy.
Nierentowność działalności ubezpieczonej nie wynikała z okoliczności takich jak konieczność poniesienia nieprzewidywanych kosztów czy też błędnej oceny ich wysokości, działalności konkurencyjnych podmiotów czy też niemożliwych do przewidzenia zdarzeń losowych, ale wyłącznie z faktu, iż można uznać, że zamiarem ubezpieczonej nie było prowadzenie zarobkowej działalności gospodarczej, lecz stworzenie jak najmniejszym kosztem pozorów jej prowadzenia przy jednoczesnym spełnieniu warunków umożliwiających jej uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego w jak najkorzystniejszej wysokości. Na powyższe wskazuje chociażby fakt braku zrealizowania umowy ze szkołą językową, czy rozwiązywanie umów po 2 dniach od ich podpisania. Gdyby celem ubezpieczonej było rzeczywiste prowadzenie działalności gospodarczej, o charakterze stałym i ciągłym, to w okresach własnej niezdolności do pracy, czy też o dowiedzeniu się o stanie ciąży winna zatrudnić osobę do świadczenia pracy w jej zastępstwie. Z punktu widzenia oceny efektywności podmiotów gospodarczych, co do zasady te aktywne podmioty korzystają z największych profitów na rynku, albowiem są rozpoznawalne. Rozpoznawalność wiąże się zaś ze stałością działalności gospodarczej, którą niwelują sytuacje przerywania działalności chorobą, czy odmawiania wykonania usługi z uwagi na chorobę.
Jak wyższej wskazano, w ocenie Sądu Okręgowego, przedstawione dowody - zeznania świadków i dokumentacja finansowa w postępowaniu sądowym miały na celu jedynie uwiarygodnić fakt prowadzenia tej działalności.
Z tych względów, Sąd orzekający uznał, że nie można zakwestionować, że ubezpieczona wykonała pewne usługi, które zostały potwierdzone przez świadków, niemniej wykonywanie tych czynności przez ubezpieczoną miało na celu uwiarygodnienie wykonywania przez nią czynności jako przedsiębiorcy na potrzeby postępowania administracyjnego w kontekście objęcia ubezpieczeniem społecznym. Nie można bowiem uznać jako racjonalnej przyczyny determinującej prowadzenie działalności gospodarczej, a stanowiącej jednocześnie jeden z argumentów dla założenia działalności gospodarczej, podjęcie się opieki nad ojcem, argumentując ją większą możliwością elastyczności. Elastyczność wykonywania pracy zarobkowej w ramach działalności gospodarczej, przy przyjęciu najwyższej podstawy składkowej, jest pojęciem wewnętrznie sprzecznym, skoro rozwój działalności gospodarczej na początku wymaga szczególnego zaangażowania w ponad pełnym wymiarze czasu pracy.
Należy podkreślić, że o rozstrzygnięciu w sprawie nie decydował sam fakt, iż odwołująca rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej mimo choroby mogącej istotnie zakłócić jej wykonywanie z powodu mogących się pojawić dolegliwości fizycznych, w dodatku w czasie ciąży, ale istotny wpływ miały na to okoliczności temu towarzyszące w tym m.in. rezygnacja ze stałego zatrudnienia, konieczność zapewnienia opieki choremu ojcu, trudny do przewidzenia stan zdrowia, brak profesjonalnego wyposażenia w sprzęt, brak pewności co do zdobycia zleceń i wysokości przychodów, przy jednoczesnej deklaracji wysokiej podstawy wymiaru składek. Analiza zaś dokumentacji księgowej w kolejnych latach również nie wskazuje na zamiar stałego i zorganizowanego wykonywania działalności przez skarżącą, co sumarycznie nie pozwala uznać, aby wola (zamiar) prowadzenia działalności gospodarczej odwołującej został skutecznie wykazany w postępowaniu sądowym.
Rozpoczęcie działalności gospodarczej powinno być tymczasem działaniem racjonalnym i przemyślanym pod względem organizacyjnym, technicznym, ekonomicznym, finansowym, marketingowym, handlowym itd. Działania podjęte przez ubezpieczoną niewątpliwie nie odpowiadają powyższym warunkom. Z materiału dowodowego nie wynika ekonomiczne uzasadnienie decyzji ubezpieczonej podjęcia działalności w perspektywie niepewności osiągania jakichkolwiek dochodów z prowadzonej działalności, wystarczających chociażby na opłacenie składek na ubezpieczenia społeczne. Wszystko to z kolei może prowadzić do wniosku, że z założenia wynik finansowy działalności nie był istotny dla skarżącej.
Ponadto, zauważyć należy, że nawet gdyby faktycznie skarżąca nie miała wiedzy o tym, że jest w ciąży w momencie rozwiązywania umowy o pracę, to późniejsza wiedza o tym fakcie pozwalała jej na uchylenie się od skutków oświadczenia złożonego przez siebie, co doprowadziłoby do reaktywacji stosunku pracy. Taka czynność nie została jednak przez skarżącą wykonana.
Reasumując zdaniem Sądu Okręgowego wskazać należy, iż żaden z zebranych w toku postępowania dowodów nie dawał podstawy do przyjęcia, że działalność odwołującej była przez nią faktycznie prowadzona stale, w sposób ciągły i w celach zarobkowych, a zatem, że rzeczywiście można ją nazwać przedsiębiorcą.
Skoro natomiast działalność zarejestrowana nie odpowiada definicji działalności ujętej wcześniej w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, a obecnie Prawo Przedsiębiorców, to ubezpieczona nie uzyskała tytułu ubezpieczenia społecznego określonego w art. 6 ust. 1 pkt. 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a w związku z powyższym nie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu od dnia 01 września 2015 r. W tym stanie rzeczy, w ocenie Sądu Okręgowego odwołanie skarżącej należało oddalić, o czym zgodnie z art. 477 14 § 1 k.p.c. orzeczono w punkcie I wyroku. O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II sentencji, na podstawie art. 98 §1 k.p.c., to jest w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik procesu.
Apelację od przedmiotowego wyroku wywiodła skarżąca K. W. zaskarżając go w całości wyrok i zarzucając mu:
1. naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez przypisanie braku wiarygodności dowodowi z zeznań świadka G. S. w szczególności co do faktu, że ubezpieczona prowadziła rekrutację we wrześniu 2015 r. w sytuacji, gdy na podstawie wszechstronnie rozważonego materiału zebranego w sprawie nie dało się dostrzec zachodzącej sprzeczności pomiędzy dowodem z zeznań świadka G. S. a pozostałymi dowodami przeprowadzonymi w niniejszej sprawie w tym przede wszystkim z dowodami z dokumentów w postaci umów zawartych przez ubezpieczoną w ramach prowadzonej działalności we wrześniu 2015 r., a skutkiem tego błąd w ustaleniach faktycznych co do faktu prowadzenia przez ubezpieczoną rekrutacji we wrześniu 2015 r., który to fakt na podstawie zebranego materiału dowodowego powinien zostać ustalony. Wskazać jeszcze należy, że przypisanie braku wiarygodności przez sąd zeznaniom świadka G. S. jest również sprzeczne z zasadami logiki, ponieważ już przed założeniem działalności ubezpieczona prowadziła rozmowy z potencjalnymi klientami co do możliwości zawarcia umów o świadczenie usług sprzątających z Ubezpieczoną (co potwierdzają m.in. zeznania świadków: A. M., który zeznał, że już w lipcu 2015 r. ubezpieczona pytała go o zapotrzebowanie na usługi firmy sprzątającej , a także na fakt iż po zawarciu działalności we wrześniu 2015 r. Ubezpieczona zawarła szereg umów z klientami (tj. łącznie 8 umów pisemnych i 5 umów ustnych w 2015 r., w tym 13 umów we wrześniu 2015 r. Tym samym prowadzenie przez ubezpieczoną rozmów kwalifikacyjno-rekrutacyjnych w celu zatrudnienia pracownika było w tamtym czasie w pełni uzasadnione tak doświadczeniem życiowym jak i zasadami logiki. Z doświadczenia życiowego wynika bowiem, że przedsiębiorcy, którym w krótkim czasie udaje się zdobyć wiele zleceń często poszukują pracowników na umowę zlecenie lub dzieło, czasem również o pracę. Wynika to także z zasad logiki stanowiących, że skoro przedsiębiorcy udało się pozyskać w krótkim czasie wiele zleceń (a więc, że jego działalność jest obiecująca i rokuje na dalszy szybki rozwój) to logicznym następstwem jest szukanie przez takiego przedsiębiorcę pracownika/ zleceniobiorcy, który pomógłby mu w przyszłości w obsłudze zleceń. Obserwując koniunkturę we wrześniu 2015 r. Ubezpieczona zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego spodziewała się podobnego popytu w kolejnych miesiącach. W konsekwencji powyższego uznanie przez sąd, że w sytuacji zawarcia 13 umów o świadczenie usług sprzątających przez ubezpieczoną poszukiwanie przez nią pracownika było nieracjonalne i nieuzasadnione było zdecydowanie sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.
2. naruszenie art. 233 §1 k.p.c. poprzez sprzeczną z zasadami logiki ocenę zeznań świadków, E. Ż., K. K., A. M., R. S., K. L. K. M., I. M., D. R. I. S., w zakresie faktycznego prowadzenia działalności gospodarczej przez ubezpieczoną, w sytuacji gdy sąd uznał zeznania ww. świadków, którzy potwierdzili wykonywanie przez ubezpieczoną usługi sprzątania za wiarygodne w zakresie opisywanym przez ww. świadków, a następnie wbrew tym (uznanym przez sąd za wiarygodne zeznaniom) i tym samym wbrew ustaleniom stanu faktycznego sąd uznał, że ubezpieczona nie prowadziła działalności gospodarczej. Tym samym pomimo uznania ww. zeznań świadków za wiarygodne (w zakresie opisanym w zeznaniach tychże świadków) Sąd pominął fakt, że świadkowie ci /w/w/ potwierdzili fakt świadczenia przez ubezpieczoną usług w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Tym samym ocena zeznań świadków dokonana przez sąd jest sprzeczna zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Podkreślić również należy, że sąd wbrew zasadom logiki z zeznań ww. świadków wybrał jedynie to co pasowało mu do konstruowanej przez niego wersji wydarzeń.
3. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż: zły stan psychiczny i omdlenia (spowodowane złym traktowaniem ubezpieczonej przez jej pracodawcę [ firma (...)] i szefową podczas zatrudnienia przed założeniem działalności gospodarczej i mające miejsce w 2015 r. przed założeniem działalności gospodarczej przez ubezpieczoną) miały powodować niezdolność ubezpieczonej do podjęcia działalności gospodarczej (i że nieracjonalnym było rozwiązanie umowy o prace z firmą (...) przez Ubezpieczoną), podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że to sposób taktowania ubezpieczonej przez pracodawcę powodował u niej stres i omdlenia w takim natężeniu, że dwukrotnie musiała zostać zawieziona do szpitala, a zatem zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego racjonalnym było odcięcie się od źródła stresu (rezygnacja z pracy u pracodawcy wydzwaniającego do pracownika z pretensjami poza godzinami pracy, wymagającego od ubezpieczonej zatrudnionej na etacie na minimalnej krajowej pełnej dyspozycyjności (o każdej porze dnia i nocy, także poza godzinami pracy, w tym w nocy i w weekendy. Ponadto (wbrew ustaleniom Sądu) z doświadczenia życiowego wynika, że osoby z małych miejscowości nie pozywają pracodawców o mobbing w obawie przed tym, że nie będą miały szans na znalezienie pracy w tychże małych miejscowościach. Stąd też rezygnacja z pracy przez ubezpieczoną w warunkach wyżej opisanych była jak najbardziej zgodna z zasadami doświadczenia życiowego.
4. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż ubezpieczona zgłaszając prowadzenie działalności jednocześnie zadeklarowała bardzo wysoką podstawę wymiaru składek (mimo braku pewności co do wysokości przychodów) podczas gdy z materiału dowodowego zgormadzonego w sprawie wynika, że zadeklarowanie przez ubezpieczoną wysokiej podstawy wymiaru składek nastąpiło poprzez złożenie deklaracji ZUS DRA za miesiąc wrzesień 2015 r., co zostało dokonane przez ubezpieczoną na początku października 2015 r. (09.10.2015 r.), a więc już po zakończeniu września 2015r. tj. w sytuacji gdy ubezpieczona osiągnęła już przychód we wrześniu 2015 r. w wysokości ponad 10.000 zł i tym samym miała pewność co do wysokości osiągniętego we wrześniu 2015 r. przychodu i zarazem co do możliwości opłacenia składki od wysokiej podstawy wymiaru (zadeklarowanej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, tj. w wysokości mieszczącej się w przedziale wyznaczonym procentowo w tej ustawie i zgodnie z realną możliwością opłacenia zadeklarowanej składki z faktycznie osiągniętego we wrześniu 2015 r. w ramach działalności gospodarczej przychodu).
5. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż ubezpieczona wiedziała, że jest w ciąży już w sierpniu 2015 r., podczas gdy z materiału dowodowego (tj. dokumentacja medyczna, zeznania świadków Ł. W. i ubezpieczonej) wynika, że ubezpieczona dowiedziała się o ciąży dopiero we wrześniu 2014 r. Dodatkowo ubezpieczona zeznała, że miała nieregularną miesiączkę stąd nie spodziewała się wcześniej, że jest w ciąży ,
6. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż ubezpieczona rzekomo nie zorganizowała działalności gospodarczej (nie nadała jej cechy zorganizowania), ponieważ zdaniem sądu nie zakupiła profesjonalnego sprzętu podczas prowadzenia działalności gospodarczej, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że ubezpieczona zaopatrzyła się w profesjonalny sprzęt częściowo przed założeniem działalności gospodarczej, a częściowo już po jej założeniu. Przykładowo zatem ubezpieczona zaopatrzyła się w specjalistyczny odkurzacz piorący z różnymi końcówkami przed założeniem działalności. Ubezpieczona nie zachowała na to faktury (ok. 1800 zł), gdyż od zakupu odkurzacza upłynęło kilka lat a poza tym ubezpieczona nie miała obowiązku zachowywania wszystkich faktur zakupowych/ kosztowych dla celów podatkowych, gdyż rozliczała się na ryczałcie. Posiadanie jednak i korzystania w ramach działalności gospodarczej z profesjonalnego sprzętu, w tym profesjonalnego odkurzacza piorącego potwierdzają zeznania świadków m.in. E. Ż. prowadzącej Ośrodek Wypoczynkowy (...), który był sprzątany przez Ubezpieczoną w 2015 r., która wskazała, że: „Na terenie ośrodka miałam dywaniki i pani W.je prała odkurzaczem — swoim. Ja nie mam piorącego odkurzacza.” (zeznania ww. świadka E. Ż. od do 00:34:15). Ponadto z materiału dowodowego wynikało również, że ubezpieczona podczas działalności zakupiła wszelki potrzebny jej do wykonywania działalności gospodarczej sprzęt (tj. wiadra, mopy, rożnego rodzaju myjki, w tym myjka firmy K.. Ustalenia sądu są zatem sprzeczne nie tylko z zebranym materiałem dowodowym, ale i z zasadami doświadczenia życiowego i logiki, z których to zasad wynika, że osoby fizyczne zakładając względnie prostą działalność gospodarczą jaką jest działalność sprzątająca posiadające potrzebny sprzęt nie dokonują inwestycji w nowy sprzęt (który już posiadają) tylko dlatego, aby zainwestować w nową działalność tym bardziej jeżeli ma być ona (tak jak w przypadku ubezpieczonej) rozliczana na ryczałcie, a więc w przypadku gdy dla ustalenia wysokości podatku nie mają znaczenia rzeczywiście poniesione przez przedsiębiorcę koszty prowadzonej działalności.
7. Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na stwierdzeniu, że w październiku 2015 r. składka na ubezpieczenia społeczne została „ponownie proporcjonalnie pomniejszona o liczbę dni zasiłku chorobowego” podczas gdy w październiku 2015 r. składka została pomniejszona po raz pierwszy odkąd ubezpieczona założyła działalność gospodarczą.
8. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż ubezpieczona po założeniu działalności nie wzięła faktury na zakup sprzętu na 1800 zł podczas gdy z zeznań ubezpieczonej wynika, iż za kwotę 1800 zł zakupiła ona odkurzacz piorący przed założeniem działalności. Stwierdzić również należy, że ocena sądu jakoby fakt nieposiadania przez ubezpieczoną faktury na sprzęt zakupiony jeszcze przed rozpoczęciem działalności jest sprzeczna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.
9. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż ubezpieczona we wrześniu 2015 r. zakupiła 3 odkurzacze za łączną kwotę 499,00 zł, podczas gdy ubezpieczona we wrześniu 2015 r. zakupiła jeden odkurzacz za kwotę 499,00 zł co wynika wprost ze znajdującej się w materiale dowodowym (w załączeniu do odwołania) faktury nr (...) oraz z zeznań ubezpieczonej,
10. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż stan zdrowia ubezpieczonej (w tym twardzina skórna) nie pozwalał jej na podjęcie działalności gospodarczej we wrześniu 2015 r. podczas gdy z materiału dowodowego sprawy wynikało, że ubezpieczona w 2014 r. podjęła skuteczne leczenie tejże choroby, a ponadto że podczas badań w kwietniu 2015 r. wynik przeciwciał był nadal dobry (co potwierdziło skuteczność podjętego leczenia i remisje choroby). Powyższe wynika wprost z dokumentacji medycznej znajdującej się w aktach sprawy i z zeznań świadka Ł. W., który wskazał, że: „Leczenie dało dobry efekt. Przy zakładaniu działalności żona była już zdrowa. Nic nie wskazywało na ponowna chorobę” Ponadto sąd wskazał ustalił na str. 3 uzasadnienia, że w kwietniu wynika przeciwciał był dobry, i że kolejne objawy pojawiły się u Ubezpieczonej dopiero w 2016 r. (a więc już w okresie późniejszym niż założenie działalności), a następnie dokonał ustaleń sprzecznych z powyższym materiałem dowodowym.
11. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż twardzina skórna to choroba skóry podczas gdy jest to choroba dotycząca tkanki łącznej co wynika z zasad wiedzy, dokumentacji medycznej i zeznań ubezpieczonej,
12. naruszenie art. 233 § 1. k.p.c. poprzez sprzeczną z zasadami logiki ocenę zeznań skarżącej (ubezpieczonej) w zakresie faktycznego prowadzenia działalności gospodarczej przez ubezpieczoną, którym to zeznaniom sad odmówił wiarygodności opierając się na błędzie co do ilości zakupionych odkurzaczy, tj. że rzekomo ubezpieczona wskazała podczas zeznań że już po założeniu działalności zakupiła jeden a z materiału wynikało, że trzy, gdy tymczasem z faktury nr (...) znajdującej się w materiale dowodowym wynika, że w toku działalności zakupiony został jeden odkurzacz (a przed jej założeniem jeden piorący). Tym samym wskazywana przez sąd niespójność, która rzekomo ma uzasadniać brak wiarygodności zeznań ubezpieczonej wynika z błędnego odczytania przez sąd faktury nr (...), a tym samym nie uzasadnia odmówienia dowodowi z przesłuchania ubezpieczonej waloru wiarygodności,
13. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż nie istniały przesłanki do objęcia ubezpieczonej obowiązkowym ubezpieczeniem: emerytalnym, rentowym, wypadkowym, podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż ubezpieczona prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą, tym samym powyższemu obowiązkowi podlega. Prowadzenie działalności gospodarczej potwierdzają zaś nie tylko czynności przygotowawcze dokonane przez ubezpieczoną, związane z zakupem narzędzi niezbędnych do świadczenia usług sprzątania takich jak chociażby: wiadro , mopy, ścierki, rękawice, myjki, odkurzacz czy środki czyszczące jak m.in. D., ale również liczne umowy o świadczenie usług sprzątających oraz faktury, mimo, iż świadkowie , którym Sąd dał wiarę wskazywali że prowadziła działalność
14. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, tj. poprzez przyjęcie, iż umowa na wykonanie usług sprzątania w szkole językowej zawarta w 2018 roku nie została wykonana, gdyż szkoła nie istniała, podczas gdy świadkowie zeznali, że umowa z 2018 r. została zawarta kiedy szkoła istniała, a po zawarciu umowy K. M. prowadzący szkołę dostał niespodziewanie zawału i dopiero po niespodziewanym zawale serca zamknął swoją szkołę językową i rozwiązał zlecenie. Powyższe potwierdziła również świadek I. M.
15. naruszenie art. 83 § 1. k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że ubezpieczona pozorowała podjęcie i prowadzenie działalności gospodarczej, podczas gdy przepis ten wobec braku w przepisach z zakresu ubezpieczeń społecznych wyraźnego odesłania do kodeksu cywilnego, nie ma zastosowania na gruncie niniejszej sprawy;
16. naruszenie art. 6 ust. 1 pkt. 5 oraz art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że ubezpieczona nie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu, podczas gdy ubezpieczona prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą, tym samym powyższemu obowiązkowi podlega;
17. naruszenie art. 11 ust. 2 u.s.u.s. poprzez niezastosowanie tego przepisu polegające na uznaniu, że Ubezpieczona od dnia 28.01.2015 r. nie podlega dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu, podczas gdy od dnia 28.01.2015 r. Ubezpieczona jest osobą objętą obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnymi i rentowym, wymienioną w art. 6 ust. 1 pkt 5 u.s.u.s., a więc osobą, która zgodnie z dyspozycją art. 11 ust. 2 u.s.u.s. podlega dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu na swój wniosek, który to wniosek został przez ubezpieczoną złożony (fakt bezsporny);
18. naruszenie art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej oraz art. 3 ustawy z dnia 6 marca 2018 roku Prawo przedsiębiorców poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że prowadzona działalność nie posiada cech charakterystycznych dla pozarolniczej działalności gospodarczej, podczas gdy działalność prowadzona przez Ubezpieczoną cechy te posiadała, co wpłynęło negatywnie na wynik sprawy.
19. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327(1) § 1 k.p.c. poprzez niewskazanie, którym dokładnie dokumentom nie przyznaje wiarygodności i mocy dowodowej i niewyjaśnienie dokładnie dlaczego,
20. naruszenie art. 233 §1 k.p.c. poprzez częściowy brak oceny dowodów z zeznań świadków A. P. i Ł. W. tak co do wiarygodności jak i mocy dowodowej tj. w części innej niż ta w której sąd uwzględnił te dowody lub dał im wiarę (tj. w innej niż dotycząca sytuacji zdrowotnej i osobistej ubezpieczonej). Sąd bowiem pomimo wynikającego z treści ww. przepisu obowiązku oceny każdego z dowodów co do wiarygodności nie wypowiedział się w tej kwestii względem dowodów z ww. świadków w części zeznań innej niż dotycząca. W odniesieniu do części zeznań ww. świadków sąd stwierdził jedynie, że podszedł do nich „z ostrożnością". W odniesieniu do zeznań ww. świadków stwierdzić należy, że ocena materiału dowodowego przez sąd jest wbrew art. 233 §1 oceną wybiórczą, tj. pomijającą w ocenie ten materiał dowodowy, który sprzeczny jest z koncepcją sądu w zakresie stanu faktycznego.
Z uwagi na powyższe zarzuty skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie apelacji ubezpieczonej i uznanie, że ubezpieczona od dnia 1 września 2015 r. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym, ewentualnie, w przypadku uznania przez sąd Il instancji, że rozstrzygnięcie sprawy wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego, uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji; oraz zasądzenie od organu rentowego na rzecz ubezpieczonej kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Rozważania merytoryczne w przedmiotowej sprawie należy poprzedzić uwagami natury formalnej, a odnoszącymi się do składu Sądu I instancji, z perspektywy których to uwag należało dokonać oceny, czy w niniejszej sprawie nie doszło do nieważności postępowania z uwagi na sprzeczność składu sądu orzekającego z przepisami prawa (art. 379 pkt 4 k.p.c.)
Punktem wyjścia do tych rozważań jest stwierdzenie, że w jednoosobowym składzie Sądu I instancji wydającego zaskarżone orzeczenie wziął udział sędzia powołany na stanowisko sędziego w sądzie wyższym, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej z uwzględnieniem art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3).
(por.:
- uchwała Nr 460/2020 Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 16 czerwca 2020 r.– na stronie https://bip.krs.pl/index.php?c=getfile&id=1065;
- postanowienie Prezydenta RP z dnia 28 września 2020 r. nr 1130.43.2020 o powołaniu do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego M.P. poz.1175 - https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WMP20200001175/O/M20201175.pdf .- (poz.22);
W tej sytuacji uprawniony jest wniosek, że sędzia, który wziął udział w jednoosobowym składzie Sądu Okręgowego rozstrzygającego przedmiotową sprawę w Sądzie I instancji został wadliwie powołany na stanowisko sędziego w procedurze z udziałem organu, którego skład nie tylko, że jest ukształtowany sprzecznie z wymogami art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP, ale też w sposób, który poprzez zaangażowanie czynnika politycznego w wybór wszystkich członków tego organu, nie gwarantuje procedury powoływania sędziów z wymogami „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą” na podstawie art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej.
Wniosek ten znajduje odzwierciedlenie w obszernymi utrwalonym już orzecznictwie Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej (SN), Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).
Tytułem przykładu wymienić wypada najważniejsze z tych orzeczeń:
- wyrok TSUE z dnia 19 listopada 2019 w sprawach połączonych C‑585/18, C‑624/18 i C‑625/18 https://curia.europa.eu/juris/document/document.jsf?text=&docid=220770&pageIndex=0&doclang=pl&mode=lst&dir=&occ=first&part=1&cid=2979170 ;
- Uchwała SN w składzie połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23 stycznia 2020 r. w sprawie BSA I-4110-1/20
http://www.sn.pl/orzecznictwo/SitePages/baza_orzeczen.aspx?ItemSID=18090-1bbc41fe-59c4-4d63-881e-2e88d3b115bf&ListName=Orzeczenia2&sygnatura-;
- Wyrok ETPC z dnia 22 lipca 2021 r. w sprawie 43447/19 Reczkowicz p-ko Polsce
https://forumfws.eu/aktualnosci/2021/07/22/etpcz-reczkowicz/;
- Postanowienie SN z dnia 16 września 2021 r. w sprawie I KZ 29/21
https://forumfws.eu/aktualnosci/2021/09/16/postanowienie-sn-a-uchwala/;
- Wyrok ETPC z dnia 8 listopada 2021r. w sprawie 49868/19 i 57511/19 Dolińska-Ficek i Ozimek p-ko Polsce
https://forumfws.eu/aktualnosci/2021/11/08/etpc-dolinska-ozimek/;
- Wyrok ETPC z dnia 3 lutego 2022r. w sprawie 1469/20 Advance Pharma Sp. z o.o p-ko Polsce
https://forumfws.eu/aktualnosci/2022/02/03/etpc-advance-pharma/;
- Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2022 r. w sprawie III PZP 1/22
https://www.sn.pl/orzecznictwo/SitePages/Baza_orzeczen.aspx?ItemSID=72607-6e9ffc09-7b83-4b3d-8c04-f640e774865f&ListName=Orzeczenia3 ;
- Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2022 r. w sprawie I KZP 2/22
https://forumfws.eu/aktualnosci/2022/06/02/neosedzia-nienalezyta-obsada-test-kzp/
Nie sposób ustalić, ile spośród osób wykonujących różne zawody prawnicze spełniających wymagania do powołania na stanowisko sędziego określone przepisami art. 61, 63 i 64 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (jt.: Dz.U. z 2020 r., poz. 2072 – p.u.s.p.) zrezygnowało z udziału w konkursach na wolne stanowiska sędziowskie w sądach powszechnych po 2018 r. wobec takiego ukształtowania struktury Krajowej Rady Sądownictwa, który spowodował utratę przez tę procedurę powoływania sędziów, gwarancji zgodności z wymogami „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą” na podstawie art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Faktem jednak notoryjnym jest, że z takiej motywacji wychodziło gros sędziów sądów powszechnych, którzy spełniając najwyższe standardy orzecznicze i etyczne nie decydowali się na wzięcie udziału w konkursach na wolne stanowiska do sądu wyższego. Sędziów, którzy uważali, że jakikolwiek udział w procedurze, która powoduje ryzyko zdekonstruowania gwarancji do powołania niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą nie może być udziałem żadnego prawnika szanującego prawo, a przede wszystkim żadnego sędziego. Wynika to ze złożonego przez każdego sędziego ślubowania, wedle którego roty, sędzia deklaruje wypełnienie obowiązku stania na straży prawa jako elementu wiernej służby Rzeczypospolitej Polskiej.
Na tym tle konieczne staje się postawienie pytania, czy ci prawnicy, którzy mimo posiadania tej samej wiedzy, zdecydowali się na udział w tych konkursach, a w szczególności sędziowie, którzy zdecydowali się na udział w konkursach na stanowisko sędziego w sądzie wyższym, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej z uwzględnieniem art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3) spełniają te wymogi, które pozwalają im po powołaniu utworzyć „niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą”.
Jak się okazuje – odpowiedź na to pytanie tylko pozornie wydaje się oczywista z perspektywy każdej osoby (nie tylko sędziego), dla której życiowym prymatem jest szacunek dla prawa, postrzeganego poprzez pryzmat polskich zasad konstytucyjnych, głęboko osadzonych w unijnym prawie i europejskich wartościach.
W judykaturze (w tym, w przywołanych wyżej judykatach), ta oczywistość zanika.
Dla potrzeby dalszych rozważań, wypada się odwołać do tezy uchwały SN w sprawie III PZP 1/22 powziętej w rozstrzygnięciu zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Brzmi ona następująco: „Ocena co do sprzeczności składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c., gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana po dniu 23 stycznia 2020 r. na urząd sędziego w sądzie powszechnym na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3), wymaga prowadzenia ustaleń według kryteriów określonych w uzasadnieniu uchwały składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20 (OSNC 2020 nr 4, poz. 34), czy wadliwość procesu powoływania prowadzi, w konkretnych okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.”
Sąd Najwyższy wykluczył tym samym (odpowiednio – na gruncie procedury karnej - w kolejnym przywołanym orzeczeniu Izby Karnej SN) możliwość niejako automatycznego stwierdzenia, że orzeczenie wydane w składzie przy udziale osoby powołanej po dniu 23 stycznia 2020 r. na urząd sędziego w sądzie powszechnym na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3), jest dotknięte nieważnością z samej istoty.
Sąd Apelacyjny w niniejszej sprawie nie jest związany wskazaną uchwałą, jednak szanując autorytet Sądu Najwyższego, nie widzi możliwości forsowania odmiennego poglądu.
Oczywistym jest, że w przypadku posiadania z urzędu wiedzy co do takich okoliczności, które mogą wywoływać wątpliwości co do zachowania standardu niezawisłości i bezstronności, Sąd Apelacyjny powinien stosownych ustaleń dokonać również z urzędu. Z dostępnej jednak Sądowi Apelacyjnemu wiedzy co do przebiegu postępowania konkursowego obejmującego kandydaturę sędziego, który orzekał w niniejszej sprawie w niższej instancji (jest to ten sam konkurs, który dotyczył sędziego orzekającego w sprawie kontrolowanej pod sygn. akt III APa 22/21, na kanwie której zostało przedstawione SN zagadnienie prawne rozstrzygnięte pod sygn.. akt III PZP 1/22), nie wynika, by w tym postępowaniu doszło do takich naruszeń, które wprowadzałyby dodatkowy element dyskredytujący sędziego powołanego w wyniku tego konkursu do sądu wyższego. O ile bowiem odpada element samego udziału sędziego w tej procedurze i braku możliwości porównania kandydatury z potencjalnymi kandydaturami tych prawników, którzy nie zdecydowali się na kandydowanie właśnie z uwagi na wadliwość konkursu, Sądowi Apelacyjnemu nie są znane jakiekolwiek inne elementy, które w konkretnych okolicznościach prowadziłyby do wniosku, że został naruszony standard niezawisłości i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Sąd Apelacyjny zgadza się, że przy podejściu do zagadnienia prawidłowości obsady sądu w kontekście badania sposobu wadliwego powołania sędziego poprzez pryzmat konkretnych okoliczności, istotnym elementem staje się stanowisko stron procesowych, tj. czy w ich odczuciu zachodzą przesłanki wskazujące na to, że wskazany standard niezależności i bezstronności został naruszony.
Na gruncie takiego założenia stanął już zresztą Sąd Apelacyjny w Białymstoku w sprawie III AUa 1032/21 (wyrok z dnia 28 lutego 2022 r. - http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/150500000001521_III_AUa_001032_2021_Uz_2022-02-28_001) Z tą też częścią rozważań SA w Białymstoku, Sąd Apelacyjny w Gdańsku zgadza się w całej rozciągłości. Konstatacja ta skutkowała poinformowaniem stron o wadliwym powołaniu sędziego Sądu I instancji z umożliwieniem im zajęcia stanowiska w kontekście ewentualnych zarzutów co do naruszenia wskazanych standardów. Mimo upływu zakreślonego terminu, strony nie wniosły żadnych uwag.
Ustawodawca, chcąc uniemożliwić stronom weryfikację tego, czy sędzia wylosowany do prowadzenia sprawy spełnia standardy niezawisłości i bezstronności, które pozwalają mu na utworzenie sądu w rozumieniu przepisów konstytucyjnych i konwencyjnych, wprowadził przepisami ustawy z dnia 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (tzw. „ustawa kagańcowa” – Dz.U. poz. 190) wprowadził bezwzględny zakaz kwestionowania umocowania sądów i trybunałów, konstytucyjnych organów państwowych oraz organów kontroli i ochrony prawa oraz ustalania lub oceny przez sąd powszechny lub inny organ władzy zgodności z prawem powołania sędziego lub wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości. (art. 1 poz. 19 wprowadzający do p.u.s.p. art. 42 § 1 i 2).
Pod wpływem dalszego orzecznictwa europejskich Trybunałów, Sądu Najwyższego i Sądów powszechnych realizujących konsekwentnie dążenie do zabezpieczenia stronom prawa do sądu w rozumieniu przepisów konstytucyjnych i konwencyjnych (w tym m.in. wyżej naprowadzanych orzeczeń) ustawodawca przepisami ustawy z dnia 9 czerwca 2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1259) zdecydował się z dniem 15 lipca 2022 r. złagodzić pierwotny zakaz wprowadzając do art. 42a p.u.s.p. możliwość badania spełnienia przez sędziego wymogów niezawisłości i bezstronności z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania po powołaniu, na wniosek uprawnionego, (…) jeżeli w okolicznościach danej sprawy może to doprowadzić do naruszenia standardu niezawisłości lub bezstronności, mającego wpływ na wynik sprawy z uwzględnieniem okoliczności dotyczących uprawnionego oraz charakteru sprawy. (art. 42 a § 3 i nast. p.u.s.p.). Inicjatywa w zakresie uruchomienia tej procedury została ograniczona do momentu wyłonienia składu powołanego do rozpoznania sprawy w I lub II instancji i 7 dni od doręczenia zawiadomienia o tym składzie uprawnionego.
Mija się z celem prezentowanie krytycznych uwag względem tej regulacji, jako zdecydowanie niewystarczającej. Tak w zakresie ograniczenia czasowego, jak też w zakresie samej procedury czyniącej te zabiegi iluzorycznymi. Wystarczy wskazać, że wymaganie - zwłaszcza od strony, która nie posiada profesjonalnego zastępcy procesowego - analizy sposobu powołania konkretnego sędziego, a tym bardziej okoliczności towarzyszących powołaniu, jest oczywistym nieporozumieniem. Nie sposób też zaakceptować brak możliwości podnoszenia przez stronę kwestii, które mogą rzutować na ocenę postępowania jako dotkniętego bezwzględną nieważnością, gdy strona dopiero już w toku postępowania uzyska informacje wskazujące na to, że sędzia ze względu na okoliczności towarzyszące powołaniu nie daje gwarancji spełniania standardów niezawisłości i bezstronności.
Z tego zresztą założenia wyszło orzecznictwo sądów powszechnych (tak przywołany wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, jak też wiele orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Gdańsku (niepublikowane wyroki w sprawach III AUa 803/21 z dnia 3.09.2022 r., III AUa 843/21 z dnia 22.12.2022 r. dotyczący tego samego sędziego i wiele innych)
Zgodzić się jednak trzeba, że nadal aktualna pozostaje tu inicjatywa samej strony procesowej, która nie ma możliwość podnoszenia stosownych zarzutów w toku postępowania, czy również w ramach zarzutów apelacyjnych, ale również ma obowiązek naprowadzenia okoliczności, które poza samym faktem wadliwego powołania sędziego, mogą uzasadniać wniosek, że sędzia ten nie daje gwarancji niezawisłości i bezstronności wymaganych od sądu przepisami konstytucyjnymi i konwencyjnymi. Wynika to również z istoty kontradyktoryjnego procesu cywilnego. Oczywiście nie odbiera to sądowi, a zwłaszcza sądowi II instancji prawa do przeprowadzenia w tym zakresie własnych ustaleń, a tym bardziej nie uchyla obowiązku dostrzeżenia takich okoliczności, gdy są one znane sądowi z urzędu. Takie też – znane Sądowi Apelacyjnemu w Gdańsku – okoliczności skutkowały uznaniem, że w licznych sprawach (gdzie referentami w I instancji byli różni sędziowie) zaistniało ryzyko niespełnienia standardów niezawisłości i bezstronności przez sędziego orzekającego w I instancji, co skutkowało stwierdzeniem nieważności postępowania i uchyleniem wyroku Sądu I instancji do ponownego rozpoznania w innym składzie ze zniesieniem dotychczasowego postępowania (por. np. wyroki SA w Gdańsku w sprawach III AUa 1933/22 z dnia 20.06.2024 r., - https://orzeczenia.ms.gov.pl/details/$N/151000000001521_III_AUa_001933_2022_Uz_2024-06-20_003 czy w sprawie III AUa 153/23 z dnia 25 lipca 2024 r. - https://orzeczenia.ms.gov.pl/details/$N/151000000001521_III_AUa_000153_2023_Uz_2024-07-25_003 . Takie oczywiste okoliczności dyskwalifikujące sędziego, w odniesieniu do sędziego tworzącego jednoosobowy skład Sądu I instancji, Sądowi Apelacyjnemu nie są znane, jak również nie zostały podniesione przez którąkolwiek ze stron w toku dotychczasowego postępowania.
W tej sytuacji Sad Apelacyjny nie znalazł przesłanek do stwierdzenia, że przy rozpoznaniu sprawy przez Sąd I instancji doszło do nieważności postępowania w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c.
*
Dopiero powyższe rozważania umożliwiają przeprowadzenie oceny merytorycznej.
Apelacja K. W. jest uzasadniona w części.
Przedmiotowa sprawa została już raz poddana kontroli instancyjnej Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który wyrokiem z dnia 18 maja 2022 r. w sprawie sygn. akt III AUa 837/2, w punkcie pierwszym oddalił apelację.
Następnie, w wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej organu rentowego, Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 20 listopada 2024 r. w sprawie sygn. akt III USKP 133/23 uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Stosownie do art. 398 20 zd. 1 k.p.c. Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Sąd Najwyższy. Związanie wykładnią Sądu Najwyższego w rozumieniu ww. przepisu oznacza, że sąd, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, nie może przepisów prawa interpretować odmiennie niż to wynika z uzasadnienia orzeczenia Sądu Najwyższego wydanego w rozpoznawanej sprawie. (por.: wyrok SN z dnia 13.01.2010r. w sprawie II CSK 374/09). Powinno to oznaczać związanie Sądu Apelacyjnego dokonaną przez Sąd Najwyższy wykładnią prawa.
Użycie w powyższym akapicie słowa „powinno” jest nieprzypadkowe. Nie trzeba wyjaśniać, że Sąd obowiązany jest działać w granicach obowiązującego prawa. Również stosowanie przepisów procedury cywilnej musi się odbywać z uwzględnieniem brzmienia obwiązującej ustawy – Kodeksu postępowania cywilnego. Nieobojętne jest jednak dla właściwego zastosowania prawa orzecznictwo, tak Sądu Najwyższego, jak też europejskich Trybunałów – (Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – TSUE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ETPCz).
Z tej perspektywy w tym miejscu ponownie należy przywołać w pierwszym rzędzie treść uchwały Sądu Najwyższego w składzie połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23.01.2020 r. w sprawie BSA I-4110-1/20 https://forumfws.eu/aktualnosci/2020/01/23/sn-uchwala/, której Sąd Najwyższy nadał moc zasady prawnej. Zgodnie z tezami tejże uchwały (cyt. w zakresie niezbędnym z perspektywy niniejszego uzasadnienia):
1. (…) sprzeczność składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c. zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3).
(…)
3. Wykładnia (…) art. 379 pkt 4 k.p.c. przyjęta w punktach 1 (…) niniejszej uchwały nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia (…).
4. Punkt 1 niniejszej uchwały ma zastosowanie do orzeczeń wydanych z udziałem sędziów Izby Dyscyplinarnej utworzonej w Sądzie Najwyższym na podstawie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2018 r., poz. 5 ze zm.) bez względu na datę wydania tych orzeczeń.
W składzie Sądu Najwyższego rozpoznającym sprawę II USKP 133/23 wzięło udział dwóch sędziów powołanych na urząd sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3). Są to sędziowie L.B. i J.S., przy czym J.S. został powołany na urząd sędziego w Izbie Dyscyplinarnej, jako odrębnej jednostce organizacyjnej powołanej w ramach Sądu Najwyższego, która nigdy nie spełniała przymiotów „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą” w rozumieniu art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, a więc także art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.
(por.: uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego jak wyżej a także wskazane wyżej orzeczenia TSUE, ETPCz:
(por. także:
- postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 4 maja 2020 r. o powołaniu L.B. do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego https://monitorpolski.gov.pl/MP/rok/2020/pozycja/539 oraz uchwała Krajowej Rady Sądownictwa nr 1056/2019 niedostępna w bazie BIP KRS - https://bip.krs.pl/art,127,uchwaly-krajowej-rady-sadownictwa-w-przedmiocie-wniosku-o-powolanie-do-pelnienia-urzedu-na-stanowisku-sedziowskim;
- postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 4 maja 2020 r. o powołaniu J.S. do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego https://monitorpolski.gov.pl/MP/rok/2020/pozycja/535 oraz uchwała Krajowej Rady Sądownictwa nr 237/2020 w bazie BIP KRS - https://bip.krs.pl/art,89,uchwaly-krajowej-rady-sadownictwa-w-przedmiocie-wniosku-o-powolanie-do-pelnienia-urzedu-na-stanowisku-sedziowskim)
W świetle naprowadzonego orzecznictwa nie może budzić wątpliwości, że sąd z udziałem wadliwie powołanych sędziów L.B. i J.S. nie spełnia wymogów „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą” w rozumieniu art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. W tej sytuacji otwiera się w pierwszej kolejności pytanie o skutki takiego orzeczenia.
W tym zakresie godzi się naprowadzić również stanowisko wyrażone w sprawie II CSKP 1946/22 – wyrok z dnia 14 lutego 2025 r. - https://www.sn.pl/wyszukiwanie/SitePages/orzeczenia.aspx?ItemSID=146900-6e9ffc09-7b83-4b3d-8c04-f640e774865f&ListName=Orzeczenia3 , gdzie Sąd Najwyższy opowiedział się za pominięciem uchwały rozstrzygającej zagadnienie prawne, wydanej w warunkach nieważności postępowania (ze względu na wadliwy skład orzekający – dotknięty tę samą wadą, co skład orzekający w sprawie niniejszej). Jak wskazał Sąd Najwyższy porządek prawny nie przewiduje szczególnych środków prawnych, które mogą służyć wzruszeniu uchwał Sądu Najwyższego rozstrzygających zagadnienie prawne, jeżeli zapadły one w warunkach odpowiadających nieważności postępowania w sprawie. Uchwały Sądu Najwyższego nie rozstrzygają sprawy co do istoty, nie kończą również postępowania w sprawie, mogą natomiast rzutować – niekiedy wiążąco – na wykładnię miarodajnych przepisów prawa, a w konsekwencji na wynik postępowania. W związku z tym ocena skutków podjęcia uchwały w warunkach odpowiadających nieważności postępowania w sprawie (art. 379 pkt 4 k.p.c.), z racji niespełniania przez Sąd Najwyższy w składzie podejmującym uchwałę wymagań niezależnego, bezstronnego i niezawisłego sądu ustanowionego ustawą, musi następować ad hoc w każdym przypadku, w którym uchwała taka może mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.
Należy również zauważyć opinię Rzecznika Generalnego TSUE przedstawioną w dniu 10 kwietnia 2025 r. w sprawie C‑225/22 „R” S.A. przeciwko AW „T” sp. z o.o. https://forumfws.eu/opinia-rg.tsue-25.04.10..pdf W ocenie Rzecznika, sąd krajowy jest zobowiązany pominąć lub uznać za prawnie nieistniejący wyrok sądu wyższej instancji, który nie spełnia wymogu sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy.
Dla właściwej oceny skutków orzeczenia wydanego w wadliwym składzie, w naturalny sposób należy sięgnąć do naprowadzonej uchwały Sądu Najwyższego w składzie połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23.01.2020 r. w sprawie BSA I-4110-1/20. Uchwała ta w tezie 1. wskazuje wprost, że takie orzeczenie należy traktować jako orzeczenie wydane w warunkach sprzeczności składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c. – co (stosownie do przywołanego przepisu) przekłada się wprost na nieważność postępowania, którą Sąd musiał brać pod uwagę z urzędu (art. 378 § 1 k.p.c.) O ile jednak w odniesieniu do orzeczenia kontrolowanego – orzeczenia Sądu I instancji – okoliczność taka skutkowałaby koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku, zniesienia postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (art. 386 § 2 k.p.c.), o tyle nie ma żadnej prawnej drogi do wyeliminowania z obrotu prawnego wyroku Sądu Najwyższego przez sąd powszechny. Takiej możliwości w praktyce nie ma żaden sąd w Rzeczypospolitej, w tym Sąd Najwyższy, który wprawdzie dysponuje możliwością dokonania stosownej oceny w ramach skargi nadzwyczajnej stosownie do art. 89 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, ale zważywszy na właściwość Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, która składa się wyłącznie z sędziów wadliwie powołanych (na analogicznej zasadzie jak L.B. i J.S.), możliwość skorzystania z tej instytucji na potrzeby niniejszej sprawy jest iluzoryczna.
W ocenie Sądu Apelacyjnego w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, kasatoryjnego orzeczenia w sprawie cywilnej wydanego w warunkach nieważności postępowania nie sposób uznać za niebyłe, czy też nieistniejące. Taka konstatacja w odniesieniu do zapadłych w warunkach nieważności postępowania uchwał rozstrzygających zagadnienia prawne, czy – jak w przypadku ocenianym wstępnie przez Rzecznika Generalnego TSUE – orzeczeń działającego przy Sądzie Najwyższym „sądu specjalnego” jakim jest Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, jest całkowicie zrozumiała. Przenoszenie jednak takiej oceny na kastoryjne rozstrzygnięcie sprawy cywilnej rodziłoby zbyt daleko idące skutki dla stron procesowych. Zważyć bowiem trzeba, że w przedmiotowej sprawie już w I instancji orzekał Sąd w jednoosobowym składzie sędziego powołanego w wadliwej procedurze (o czym już wyżej była mowa). W efekcie uchylenia wyroku Sądu Apelacyjnego przez wadliwie wyłoniony skład Sądu Najwyższego funkcjonujący w warunkach nieważności postępowania, strony mogą mieć uzasadnione przekonanie, że pogwałcone zostały ich wszelkie prawa do niezależnego sądu. Przekonanie to byłoby tym silniejsze, gdyby obecny skład Sądu uznał, że orzeczenie Sądu Najwyższego jest niebyłe, co musiałoby skutkować odesłaniem akt Sądowi Najwyższemu, celem rozpoznania skargi kasacyjnej przez ten Sąd.
W konsekwencji więc takie orzeczenie – wprawdzie dotknięte nieważnością postępowania – pozostaje w mocy i wywołuje przewidziane w jego sentencji skutki w postaci uchylenia poprzedniego wyroku Sądu Apelacyjnego. W przekonaniu jednak Sądu Apelacyjnego, pomimo jednoznacznej treści art. 398 20 zd. 1 k.p.c., uchybieniem byłoby poprzestanie tego Sądu na dokonanej przez Sąd Najwyższy wykładni zawartej w uzasadnieniu wyroku (przy czym pominięta została kwestia wytycznych), czy też jakiekolwiek oparcie się na tej wykładni bez samodzielnych rozważań materii prawnej. W praktyce bowiem organ nie spełniający wymogów „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą” nie tylko wyeliminowałby z obrotu poprzednie orzeczenie Sądu Apelacyjnego, ale też gdyby dokonując wykładni odmiennej od zawartej w tym orzeczeniu miał związać nią Sąd Apelacyjny w składzie obecnym, w praktyce wyeliminowałby swobodną ocenę kontrolowanego orzeczenia w ramach dwuinstancyjnego postępowania.
Przepis art. 176 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne. Godzi się wskazać, że prawo do skutecznego środka prawnego, jakie gwarantuje zarówno prawo Unii, jak i prawo wynikające z EKPCz, nie wymaga wprowadzenia dwuinstancyjnego postępowania sądowego. Jeśli jednak takie dwuinstancyjne postępowanie jest przewidziane, wówczas tak sąd I instancji, jak też sąd odwoławczy muszą spełniać wymogi „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą”. Związanie sądu odwoławczego – stosownie do art. 398 ( 20) zd. 1 k.p.c. – kasatoryjnym orzeczeniem Sądu Najwyższego wydanym w warunkach opisanych w tezie 1 uchwały Sądu Najwyższego w składzie połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23.01.2020 r. w sprawie BSA I-4110-1/20, a więc w warunkach nieważności postępowania z uwagi na wadliwość składu nie spełniającego wymogu „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą”, powodowałoby w konsekwencji iluzoryczność całego postępowania sądowego (wobec ukształtowania ostatecznego rozstrzygnięcia przez organ pozbawiony atrybutów sądu), co w naturalny sposób otwierałoby stronie drogę do poszukiwania skutecznej ochrony przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka a w dalszej perspektywie ryzyko odpowiedzialności odszkodowawczej Rzeczypospolitej za naruszenie art. 6 Konwencji.
Takie konsekwencje rozpoznania sprawy z udziałem sądu obsadzonego w sposób wadliwy, nie dający rękojmi „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą” dotyczyły już orzeczenia zapadłego przy udziale tego samego sędziego J.S. - wyroku wydanego w Izbie Dyscyplinarnej SN w dniu 18 listopada 2020 r. w sprawie II DO 74/20 - http://www.sn.pl/orzecznictwo/SitePages/Baza_orzeczen.aspx?DataWDniu=2020-11-18&Izba=Izba%20Dyscyplinarna. Skutkowało to naprowadzonym wyżej wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zasądzającym na rzecz strony odszkodowanie w kwocie 30.000 Euro oraz koszty postępowania przy jednoczesnym stwierdzeniu naruszenia m.in. art. 6 EKPCz.
W tej sytuacji – celem realnego zapewnienia wnioskodawczyni faktycznego postępowania dwuinstancyjnego – Sąd Apelacyjny zdecydował się na dokonanie samodzielnej wykładni obowiązujących przepisów z odwołaniem się do utrwalonych już poglądów judykatury, w tym prezentowanych w orzecznictwie Sądu Najwyższego.
*
Przypomnieć należy, iż osią sporu w niniejszej sprawie było to, czy K. W. prowadziła działalność gospodarczą, która mogła stanowić od dnia 1 września 2015 r. podstawę do objęcia jej ubezpieczeniami emerytalno-rentowym, wypadkowym i chorobowym, zgodnie z obowiązującymi w tym względzie przepisami prawa.
Tytułem wstępu wskazać trzeba, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie przyjmuje się, że podstawą powstania obowiązku ubezpieczenia w oparciu art. 6 ust.1 pkt 5 i art. 12 ust 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych jest faktycznie wykonywanie działalności pozarolniczej ( art. 13 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ) w tym gospodarczej, co oznacza, że wykonywanie tejże działalności to rzeczywista działalność zarobkowa wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 14 września 2007 r., III UK 35/07 LEX 483284, z 18 lutego 2009 r., II UK 207/08 LEX 736738, z 10 lutego 2010 r., II UK 186/09 LEX 590235, z 13 września 2016 r., I UK 455/15 LEX 2122404). Prowadzenie działalności gospodarczej o tyle stanowi tytuł podlegania ubezpieczeniem o ile faktycznie ubezpieczony działalność tę wykonuje, choć stopień natężenia jego aktywności może być różny. Zgodnie natomiast z art. 2 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (obowiązującym do 30 kwietnia 2018 r.) za działalność gospodarczą należy rozumieć zarobkową działalność wytwórczą, budowlaną, handlową, usługową oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodową wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły. Aktualnie, od 30 kwietnia 2018 r. definicję działalności gospodarczej zawiera art. 3 ustawy z 6 marca 2018 r. prawo przedsiębiorców (Dz.U.2018.646). Taką działalnością jest zorganizowana działalność zarobkowa wykonywana we własnym imieniu i w sposób ciągły. Dla zakwalifikowania danej działalności jako działalności gospodarczej istotne znacznie ma zatem jej ciągłość i zarobkowy charakter. Zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z 16 stycznia 2015 r., I UK 235/13 (LEX 1444493), że ciągłość w działalności gospodarczej ma dwa aspekty. Pierwszy to powtarzalność czynności, pozwalający na odróżnienie działalności gospodarczej od jednostkowej umowy o dzieło lub zlecenia albo umowy o świadczenie usługi, które same w sobie nie stanowią lub nie składają się jeszcze na działalność gospodarczą, zaś drugi aspekt to zamiar niekrótkiego prowadzenia działalności gospodarczej.
W ocenie Sądu Apelacyjnego w odniesieniu do określonego wyżej przedmiotu sporu, Sąd I instancji przeprowadził postępowanie w zakresie wynikającym z art. 227 k.p.c. Ocena jednak zebranych dowodów została dokonana dowolnie tj. sprzecznie z wymogami wynikającymi z art. 233 § 1 k.p.c.
O ile Sąd Apelacyjny zasadniczo podziela ustalenia faktyczne Sądu I instancji, to nie podziela dokonanych rozważań prawnych.
Sąd Okręgowy bardzo starannie zgromadził materiał dowodowy. Z tego zebranego materiału wynika, że skarżąca zarówno dokonywała zakupów związanych z istotą prowadzonej działalności, przedsiębrała szereg czynności związanych z marketingiem, jak też zrealizowała szereg czynności wkomponowujących się w istotę tej działalności.
Oczywiście jest wysoce prawdopodobne, a nawet prawdopodobieństwo to graniczy z pewnością, że skarżąca zdawała sobie sprawę z tego, że działalność gospodarcza nie będzie jej przynosiła stałych comiesięcznie powtarzalnych co do wysokości dochodów jak te, które osiągnęła w pierwszym okresie funkcjonowania na rynku. Zgodzić się należy także i z tym wnioskiem, że zgłoszenie się do ubezpieczenia chorobowego od podstawy, której osiągania skarżąca realnie nie mogła oczekiwać w długofalowej perspektywie było spowodowane wolą skorzystania z wysokich świadczeń związanych ze zbliżającym się macierzyństwem. Wszystko to może jednak skutkować weryfikacją podstawy ubezpieczenia społecznego, a nie zakwestionowaniem jego istoty. Przedmiotowa zaś sprawa dotyczy wszak nie podstawy ubezpieczenia, ale tego, czy skarżąca faktycznie rozpoczęła i miała zamiar prowadzić pozarolniczą działalność gospodarczą, czy też wskazany tytuł ubezpieczenia społecznego opierał się na pozornych zabiegach.
Takiej pozorności Sąd Apelacyjny się nie dopatruje ani w wytkniętych przez Sąd I instancji wątpliwościach co do fakturowania usług oraz nabytych narzędzi i materiałów, ani tym bardziej w tym, że w niektórych czynnościach zawodowych skarżącą wyręczał jej małżonek. Wszak nie ma żadnych przeszkód, by działalność gospodarczą prowadzić z pomocą innych osób, tym bardziej członków najbliższej rodziny.
Sąd Apelacyjny nie dostrzega również cech dyskredytujących skarżącą w wyeksponowanym przez Sąd I instancji braku biznesplanu w związku z zakładaniem działalności. Podobnie należy ocenić eksponowane braki w materiałach i narzędziach tj. podjęcie się działalności częściowo w oparciu o narzędzia już wcześniej wykorzystywane do użytku osobistego tudzież materiały (środki czyszczące), których profesjonalne używanie przy realizowaniu usług sprzątania jest wątpliwe.
Oczywiście te wszystkie elementy mogą świadczyć o bardzo słabym przygotowaniu do otwieranej działalności a także o tym, że z perspektywy zewnętrznego obserwatora trudno jest tak inicjowanej działalności wróżyć rozwój i osiąganie sukcesów na rynku. Są to jednak mankamenty dotyczące całego szeregu drobnych przedsiębiorców, którzy przeszacowują swoje siły i możliwości.
Najpoważniejszą wątpliwością wyeksponowaną przez Sąd I instancji jest wątpliwość dotycząca stanu zdrowia skarżącej. Oczywiście zgodzić się należy z tym, że schorzenia, które dotykają skarżącą są przeciwwskazaniem do wykonywania ciężkich prac sprzątających tudzież kontaktu z częścią używanych przy realizowaniu tych usług chemikaliów. Takie wnioski są usprawiedliwione i nie wymagają pogłębionej wiedzy specjalistycznej.
Natomiast nie oznacza to jeszcze tego, że dla skarżącej ze względu na jej stan zdrowia wykonanie tych czynności, które udokumentowała, a które miały potwierdzać prowadzenie działalności gospodarczej – było awykonalne. Aby dojść do takiego wniosku, konieczna byłaby opinia specjalistyczna, do której wszak Sąd Okręgowy nie sięgnął. Przeciwnie, Sąd I instancji dał wiarę w zasadzie wszystkim osobowym źródłom dowodowym, z ostrożnością podchodząc wyłącznie do dowodu z przesłuchania siostry oraz małżonka skarżącej.
Podsumowując, Sąd Apelacyjny uznał, że brak jest przesłanek by zakwestionować te wszystkie czynności, które skarżąca zrealizowała, a które składają się na obraz rozpoczynanej działalności gospodarczej. W konsekwencji nie wytrzymuje krytyki również wniosek o pozorowaniu prowadzenia działalności gospodarczej już z momentem jej zgłoszenia i przystąpienia do ubezpieczeń społecznych.
Sąd Apelacyjny dostrzega w tej materii pewne tendencje zarysowującej się zmiany interpretacyjnej, również w judykaturze Sądu Najwyższego. Tytułem przykładu można wskazać wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2024 r. w sprawie II USKP 45/23, gdzie w dość zbliżonych okolicznościach (dotyczących przedmiotu działalności, zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych i przyjętej podstawy oskładkowania, zakresu usług świadczonych w pierwszej fazie po rozpoczęciu działalności, szybkiego zaprzestania czynności zawodowych w związku z chorobą, a następnie rodzicielstwem) Sąd Najwyższy podzielił pogląd Sądu Apelacyjnego w Gdańsku co do podlegania skarżącej ubezpieczeniom społecznym wobec stwierdzenia faktycznego zamiaru i realnego prowadzenia działalności gospodarczej.
Przypomnieć w tym kontekście należy, że przedmiotem oceny Sądu była decyzja stwierdzająca, że skarżąca nie podlegała ubezpieczeniom społecznym już od 1.09.2015 r. W konsekwencji wszelkie ustalenia Sądu winny dotyczyć tego, czy wnioskodawczyni na ten moment spełniała przesłanki przystąpienia do ubezpieczeń społecznych. W odniesieniu zaś do działań wnioskodawczy przedsiębranych w 2015 r. nie sposób się jest dopatrzyć braku zamiaru prowadzenia działalności gospodarczej.
Oczywiście nie wyklucza to samo w sobie wniosku, że skarżąca w późniejszym okresie, kiedy już podlegała ubezpieczeniom społecznym (w sposób niekwestionowany przez organ rentowy) i kiedy nie korzystała ze zwolnień związanych z ciążą, macierzyństwem czy chorobą, faktycznie zaniechała dalszego prowadzenia działalności gospodarczej i tytuł ubezpieczenia społecznego faktycznie upadł. Mając na względzie datę wydania zaskarżonej decyzji, ustalenia Sądu musiały się do tej kwestii odnieść, o czym w dalszej części uzasadnienia.
Poniższe jednak rozważania wypada poprzedzić konstatację, że Sąd dostrzega również występującą nierównowagę systemową, gdy przy niskim przychodzie zgłoszenie wysokiej podstawy składek ma na celu uzyskiwanie wielokrotnie wyższych świadczeń z ubezpieczenia społecznego (, zasiłku macierzyńskiego) kosztem innych ubezpieczonych i wbrew zasadzie solidaryzmu systemu ubezpieczeń społecznych (patrz wskazane wyżej wyroki Sądu Najwyższego z 5 września 2018 r., I UK 208/17 i z 21 września 2017 r. I UK 366/16 a także z 13 września 2016 r., I UK 455/15, z 5 kwietnia 2016 r., I UK 196/15). Także w wyroku z dnia 5 września 2018 r. w sprawie I UK 208/17 (LEX 2541912)Sąd Najwyższy wskazał , że organ ubezpieczeń społecznych jest uprawniony do kontroli i korygowania zawyżonych podstaw wymiaru składek z każdego tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym dla zapobieżenia nabywania nienależnych lub zawyżonych świadczeń z ubezpieczenia społecznego, jeżeli okoliczności sprawy wskazują na intencjonalny lub manipulacyjny zamiar uzyskania takich świadczeń z ubezpieczenia społecznego w sposób sprzeczny z prawem lub zmierzający do obejścia przepisów i zasad systemu ubezpieczeń społecznych. W tym kontekście zawarcie umowy o pracę lub uruchomienie pozarolniczej działalności z wygórowaną i nieznajdującą usprawiedliwienia deklaracją nadmiernie wysokiej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne w sytuacji, gdy osoba zgłaszająca się do ubezpieczeń społecznych w krótkim czasie korzysta ze zwolnień lekarskich lub innych świadczeń z ubezpieczenia społecznego, może podlegać ocenie jako wykreowanie pozornego lub fikcyjnego tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2011 r., II UK 69/11, LEX nr 1108830). Wprawdzie przepisy prawa ubezpieczeń społecznych nie zawierają regulacji prawnej o dopuszczalności stosowania przepisów prawa cywilnego do spornej oceny potencjalnej nieważności lub pozorności czynności prawnej polegającej na uruchomieniu i prowadzeniu spornej pozarolniczej działalności, ale nie wyklucza to tej metody jurysdykcyjnej weryfikacji spornego tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym, który został wykreowany z ewidentnym zamiarem pobierania nienależnych lub oczywiście zawyżonych świadczeń, w ramach koniecznej weryfikacji imperatywnych przesłanek wymaganych do zastosowania konkretnych spornych norm materialnego prawa ubezpieczeń społecznych, zwłaszcza gdy okoliczności sprawy mogą wskazywać na intencjonalny zamiar obejścia lub nadużycia tych norm prawa materialnego wyłącznie w celu nabycia prawa do nienależnych lub co najmniej prima facie zawyżonych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Identycznie Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 lipca 2021 r. w sprawie II USK 387/21 podnosząc, że możliwość badania wysokości podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne zadeklarowanej przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą, przez organ rentowy jest już przesądzona w orzecznictwie Sądu Najwyższego i odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. Nie tego jednak dotyczyła zaskarżona decyzja i nie wokół tej kwestii toczyło się postępowanie. Problematyka wysokości podstawy oskładkowania jest bowiem wtórna względem kwestii oceny decyzji pozwanego negującą w ogóle tytuł podlegania ubezpieczeniom społecznym. Dopiero brak sporu co do faktu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej jako przesłanki podlegania ubezpieczeniom społecznym może otworzyć drogę do badania tego, czy istniały jakiekolwiek racjonalne przesłanki do wskazania przez skarżącą podstawy ubezpieczenia społecznego determinującej maksymalną wysokość zasiłków macierzyńskich/chorobowych. To już jednak zależy od ewentualnej inicjatywy pozwanego organu rentowego.
Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 266 j.t. ze zm.), dalej: ustawa systemowa, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność.
W myśl art. 11 ust. 1 tejże ustawy, obowiązkowo ubezpieczeniu chorobowemu podlegają osoby wymienione w art. 6 ust. 1 pkt 1, 3 i 12.
Ustawa systemowa w art. 8 ust. 6 punkt 1 podaje, iż za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów o działalności gospodarczej lub innych przepisów szczególnych.
W myśl art. 2 obowiązującej w 2015 r. ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2015 r. poz. 584 j.t. ze zm.; obowiązującej w spornej dacie prowadzenia przez ubezpieczoną działalności gospodarczej, uchylonej z dniem 30 kwietnia 2018 r.), działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły.
Jak wskazuje doktryna, zorganizowanie i ciągłość to kolejne cechy działalności gospodarczej. Powszechne rozumienie słowa „organizowanie" wskazuje, iż jest ono związane z przygotowaniem, zakładaniem (tak zob. wyrok WSA w Opolu z 7 maja 2008 r., I SA/Op 18/08). Zorganizowanie jako cecha działalności gospodarczej oznacza, że jej wykonywanie jest zaplanowane pod względem prawnym i faktycznym. Podmiot wykonujący działalność gospodarczą musi podjąć wiele czynności o charakterze organizacyjnym, których celem jest przygotowanie do wykonywania tej działalności. Zatem jako zorganizowanie działalności gospodarczej należy rozumieć czynności zmierzające do jej podjęcia i wykonywania. W piśmiennictwie wskazuje się na materialny i formalny aspekt zorganizowania działalności gospodarczej. Formalne zorganizowanie działalności gospodarczej należy rozumieć jako prawnie określony zakres obowiązków związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą. Należy tutaj zaliczyć rejestrację działalności gospodarczej, zgłoszenia podatkowe oraz statystyczne, obowiązki związane z ubezpieczeniem społecznym, konieczność prowadzenia działalności gospodarczej w określonej formie organizacyjno-prawnej, konieczność uzyskania określonych aktów administracyjnych, tj. koncesji, zezwolenia. Natomiast jeśli chodzi o warunki materialne, to wymienia się listę czynności organizacyjnych w zakresie uzyskania środków finansowych na podjęcie działalności gospodarczej, zatrudnienia pracowników, wynajęcia czy też zakupu lokalu. Te wszystkie wskazane czynności organizacyjne jednoznacznie przesądzają, iż działalność gospodarcza jest aktywnością, która nie ma charakteru przypadkowego (tak M. Szydło, Swoboda..., s. 50). Prowadzenie działalności gospodarczej to przecież proces polegający na stworzeniu odpowiednich warunków do jej wykonywania, a nie tylko faktyczne jej wykonywanie (wyrok WSA w Warszawie z dnia 28 stycznia 2009 r., VII SA/Wa 1374/08). Zorganizowanie to zatem racjonalny proces obejmujący nie tylko czynności organizacyjne, lecz także te, które są zaliczane do przedmiotu działalności przedsiębiorcy (tak S. Koroluk [i in.], Ustawa..., red. A. Powałowski, 2009, s. 29) (Małgorzata Sieradzka, Komentarz do art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, Lex 2013).
Działalność gospodarcza to prawnie określona sytuacja, którą trzeba oceniać na podstawie zbadania konkretnych okoliczności faktycznych, wypełniających znamiona tej działalności lub ich niewypełniających. Prowadzenie działalności gospodarczej jest zatem kategorią obiektywną, niezależnie od tego, jak działalność tę ocenia sam prowadzący ją podmiot i jak ją nazywa oraz czy dopełnia ciążących na nim obowiązków z tą działalnością związanych, czy też nie. Sąd Najwyższy (uchwała z 23 lutego 2005 r., III CZP 88/04) stwierdził, że działalnością gospodarczą jest działalność wykazująca zawodowy, czyli stały, charakter, podporządkowanie regułom zysku i opłacalności (lub zasadzie racjonalnego gospodarowania) oraz uczestnictwo w działalności gospodarczej (w obrocie gospodarczym).
Zarobkowy charakter działalności stanowi podstawową, konstytutywną cechę działalności gospodarczej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2013 r., I UK 604/12). Dana działalność jest zarobkowa, jeżeli jest prowadzona w celu osiągnięcia dochodu ("zarobku") - rozumianego jako nadwyżka przychodów nad nakładami (kosztami) tej działalności. Brak przedmiotowej cechy przesądza, iż w danym przypadku nie można mówić o działalności gospodarczej (w rozumieniu art. 2 o swobodzie działalności gospodarczej). Działalność pozbawiona tego aspektu jest działalnością charytatywną, społeczną, kulturalną i inną (określaną mianem non profit) (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 września 2008 r., II FSK 789/07; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 sierpnia 2016 r., III AUa 530/16). Działalność prowadzona niezarobkowo, nawet jeżeli będzie jednym z rodzajów działalności wyspecyfikowanej w rozumieniu art.2 ustawy, nie może być uznana za działalność gospodarczą (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 października 2004 r., II SA 3673/03).
W kontekście do przytoczonej definicji wskazać należy również, iż zarobkowy charakter stanowi podstawową, konstytutywną cechę działalności gospodarczej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2013 r., I UK 604/12). Celem wprowadzenia przesłanki ciągłości działalności było wyłączenie z definicji działalności gospodarczej czynności jednorazowych. Jednakże przesłanki tej nie należy utożsamiać z koniecznością wykonywania działalności bez przerwy. Istotny jest zamiar powtarzalności określonych czynności celem osiągnięcia dochodu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 kwietnia 2011 r., II OSK 333/11).
Sąd Najwyższy w uchwale z 6 grudnia 1991 r., III CZP 117/91, wskazał specyficzne cechy działalności gospodarczej, tj.: zawodowy, a więc stały charakter, związaną z nią powtarzalność podejmowanych działań, podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania, uczestnictwo w obrocie gospodarczym.
Organ rentowy w toku obszernego postepowania nie wykazał, by skarżąca w 2015 r. rejestrując działalność gospodarczą, przystępując do wykonywania czynności związanych z jej prowadzeniem oraz zgłaszając się do systemu ubezpieczeń społecznych z tego tytułu nie miała zamiaru prowadzenia tej działalności.
*
Jak jednak zasygnalizowano już wyżej, takiej oceny nie można odnieść do okresu późniejszego, gdy skarżąca zaprzestała korzystać ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego związanych z chorobą i macierzyństwem.
Zgodnie z art. 13 pkt 4 ustawy systemowej osoby prowadzące pozarolniczą działalność podlegają ubezpieczeniom społecznym od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności, z wyłączeniem okresu, na który wykonywanie działalności zostało zawieszone na podstawie art. 36a tej ustawy oraz przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców. W orzecznictwie Sądu Najwyższe-go wskazuje się, że o prowadzeniu działalności gospodarczej decyduje jej faktyczne wykonywanie. Z uwagi na funkcję zasiłków z ubezpieczenia społecznego oraz praktykę gospodarczą (wykonywanie działalności jednoosobowo) należy uznać, że jeżeli okresowe wstrzymanie działalności wynika z niezdolności do pracy (zasiłku chorobowego albo macierzyńskiego), to z punktu widzenia prawa ubezpieczeń społecznych w dalszym ciągu istnieje tytuł do podlegania tym ubezpieczeniom. Sąd Najwyższy podkreśla, że nie ma normatywnego uzasadnienia dla postrzegania stanu niezdolności do pracy osoby prowadzącej działalność gospodarczą jako przyczyny niepodlegania ubezpieczeniom społecznym. Przerwy w wykonywaniu działalności pozarolniczej przypadające podczas pobierania zasiłków chorobowych oraz zasiłku macierzyńskiego są przerwami usprawiedliwionymi i nie powodują ustania ubezpieczeń społecznych. Inaczej rzecz ujmując, przerwa w prowadzeniu pozarolniczej działalności spowodowana stanem zdrowia (chorobą) nie może być traktowana na równi z zaprzestaniem wykonywania tej działalności (co do zasady). Wystarczy w tej mierze od-wołać się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2021 r., II USKP 62/21 (OSNP 2022 nr 3, poz. 31), w którym przyjęto, że możliwe jest podleganie ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej po urlopie macierzyńskim w sytuacji, gdy z uwagi na chorobę ubezpieczona nie uczestniczy w obrocie gospodarczym, choć wykonuje rzeczywiste działania mogące w przyszłości umożliwić jej to uczestnictwo. W uzasadnieniu wskazanego wyroku Sąd Najwyższy przyjął, że słowo „prowadzić" używane jest jako konsekwencja terminu „działalność”. Skoro dana osoba zajmuje się działalnością gospodarczą, to inaczej rzecz ujmując należy twierdzić, że działalność tę prowadzi. Dodatkowo zaś zapoznanie się z art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej zmusza do stwierdzenia, że ubezpieczony (a zatem również prowadzący działalność gospodarczą) w okresie orzeczonej niezdolności do pracy nie może wykonywać pracy zarobkowej ani wykorzystywać zwolnienia od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia. W rezultacie staje się jasne, że niezdolność do pracy nie rzutuje na ocenę, czy dana osoba prowadzi działalność gospodarczą. Kategorie te współistnieją, nie można jednak za pomocą jednej z nich odwzorowywać zakresu znaczeniowego drugiej.
Analogiczne poglądy Sądy Najwyższy wykładał w orzeczeniach: z 26 listopada 2024 r. w sprawie III USK 12/24, z dnia 16 października 2024 r. w sprawie III USK 12/23, z dnia 27 sierpnia 2024 r., w sprawie II USK 66/24, z dnia 10 stycznia 2024 r. w sprawie II USK 460/22, z dnia 14 lipca 2022 r. w sprawie III USK 471/21, z dnia 13 lipca 2022 r. w sprawie II USKP 203/21 czy z dnia 11 stycznia 2022 r. w sprawie II USK 414/21. Podkreśla się w nich, że czym innym jest spełnianie lub niespełnianie kryteriów wymaganych dla uznania danej aktywności za działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, a czym innym nierealizowanie tych kryteriów (zarobkowego, zorganizowanego i ciągłego charakteru działalności gospodarczej) z uwagi na występującą czasową przeszkodę w postaci niezdolności do pracy. Pierwszy czynnik wiąże się z brakiem istotnych właściwości przedmiotowych (zdefiniowanych w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej), drugi polega na "przejściowym" i "okazjonalnym" (w znaczeniu ograniczonym czasowo) niespełnianiu kryteriów przedmiotowych, co znajduje usprawiedliwienie w aspekcie podmiotowym (niezdolności do pracy). Czym innym jest również przygotowanie do rozpoczęcia prowadzenia działalności, a czym innym przygotowanie do kontynuowania dotychczasowej działalności gospodarczej po długim okresie niezdolności do pracy. Skoro prawodawca nie przyjął, że dochodzi do zaprzestania działalności gospodarczej z chwilą niezdolności do pracy i rozpoczęcia okresu zasiłku macierzyńskiego, a więc okresu wcale niekrótkiego, to jednocześnie nie ma podstaw do stwierdzenia, że po upływie tego okresu ubezpieczona rozpoczyna od nowa działalność, którą wcześniej prowadziła przez wiele lat. Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nie nawiązuje do zdarzeń, które uniemożliwiają wykonywanie działalności gospodarczej. Aspekt ten jest natomiast widoczny w przepisach prawa ubezpieczeń społecznych. Znaczy to tyle, że podlegają dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu również osoby prowadzące działalność gospodarczą w okresie niezdolności do pracy. Zapoznanie się z art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej potwierdza tę konkluzję, a dodatkowo zmusza do stwierdzenia, że "ubezpieczony" (a zatem również prowadzący działalność gospodarczą) w okresie orzeczonej niezdolności do pracy nie może wykonywać pracy zarobkowej. W postanowieniu z dnia 19 lipca 2022 r., III USK 471/21, LEX nr 3482060 Sąd Najwyższy stwierdził, że ciągła (chorobowa) niezdolność do pracy, czyli po pierwszym i ko-lejnym zasiłku macierzyńskim, jest sytuacją w której ubezpieczona nie musi, a nawet nie powinna - dla zachowania prawa do zasiłku - prowadzić działalności gospodarczej - art. 17 ustawy z 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choro-by i macierzyństwa. Nieprowadzenie z tej przyczyny działalności gospodarczej nie jest pod-stawą do stwierdzenia braku podlegania ubezpieczeniom społecznym, bowiem niezdolność chorobowa nie jest przesłanką negatywną, która z mocy ustawy jest równoznaczna z utratą tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym. Należy odróżnić przedmiot regulacji objęty ustawą o swobodzie działalności gospodarczej i z drugiej strony ustawę o systemie ubezpieczeń społecznych.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że rozstrzygnięcia w dalszym ciągu wymagało zatem, czy K. W. podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu oraz dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej po 30 marca 2017 r., tj. po zakończeniu nieprzerwanego okresu korzystania ze zwolnienia chorobowego w ciąży, a następnie urlopu macierzyńskiego.
Jak już wyżej wskazano, przy ustaleniu, że K. W. faktycznie prowadziła działalności gospodarczą od 1 września 2015 r., nie ma podstaw do wyłączania jej z ubezpieczeń w okresie niezdolności do pracy spowodowanej chorobą i w okresie urlopu macierzyńskiego.
Odmiennie jednak należy ocenić dalszy sporny okres. W tym zakresie Sąd Apelacyjny, badał, czy zgromadzony materiał dowodowy daje podstawy do uznania, iż ubezpieczona miała zamiar dalszego wykonywania działalności gospodarczej w celu zarobkowym, w sposób zorganizowany i ciągły. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 13 sierpnia 2024 r. (II USK 66/24, LEX nr 3746343), prowadzenie działalności przez osobę niezdolną do pracy weryfikowane jest nie przez czyny, ale przez rzeczywisty zamiar powrotu do działalności po ustąpieniu przeszkody. Istotne jest wobec tego, czy ubezpieczona przygotowywał się do prowadzenia dotychczasowej działalności po przerwie spowodowanej długim okresem niezdolności do pracy, czy podejmowała rzeczywiste działania mogące w przyszłości umożliwić jej uczestnictwo w obrocie gospodarczym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2021 r., II USKP 62/21, LEX nr 3302454).
Analiza zgromadzonego materiału dowodowego, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie pozwala na przyjęcie, jakoby odwołująca - w związku ze zbliżaniem się do końca okresu przerwy związanej z ciążą i macierzyństwem - przygotowywała się do reaktywowania działalności. W tym zakresie należy zgodzić się z Sądem I instancji, że odwołująca nie udowodniła zamiaru dalszego stałego i zorganizowanego wykonywania działalności gospodarczej. Okres urlopu macierzyńskiego po urodzeniu dziecka zakończył się 30 marca 2017 r. Z dniem zatem 31 marca 2017 r. ubezpieczona mogła na nowo podjąć wykonywanie usług sprzątania. Brak jest jednak jakichkolwiek dowodów, aby przedsięwzięła jakiekolwiek działa-nia nakierowane na umożliwienie jej powrotu do prowadzenia działalności gospodarczej. Brak jest w szczególności dowodów, że próbowała wówczas pozyskać klientów – aby kontaktowała się z licznymi osobami, na rzecz których usługi świadczyła w jedynym miesiącu faktycznej pracy, tj. we wrześniu 2015 r. czy też aby prowadziła działania zmierzające do pozyskania nowych zleceniodawców poprzez np. reklamę swoich usług. Z zeznań wielu świadków, np. K. K., A. M., K. L., wynikało, że we wrześniu 2015 r. zlecali usługi sprzątania K. W. w związku z prośbą, aby jej pomóc. Logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym wydaje się, że gdyby odwołująca chciała wrócić do wykonywania działalności po urlopie macierzyński, to podjęłaby analogiczne działania, jak przy jej rozpoczynaniu, tj. rozpytywałaby o możliwość pozyskania zleceń (vide: zeznania Ł. W., A. P.), pozostawiała kontakt do siebie (jak w przypadku namiaru pozostawionego w OW (...) – vide: zeznania E. Ż.) czy też roznosiła ulotki i wizytówki (vide: zeznania Ł. W., A. P., K. M.). Dowodów na powyższe jednak brak, jeśli chodzi o kilka kilkunasto-dniowych okresów, w których ubezpieczona nie korzystała z żadnych świadczeń z ubezpieczeń w roku 2017 (na przełomie marca i kwietnia oraz kwietnia i maja oraz od 25 listopada 2017 r.). Sądu Apelacyjnego nie przekonuje przy tym argumentacja dotycząca stanu zdrowia ubezpieczonej w sytuacji, gdy niesporne było, iż przy wykonywaniu zleceń w niemałym za-kresie pomagał jej mąż, a zatem odwołująca realizowała taki model prowadzenia działalności, który nie opierał się tylko na jej osobistej pracy. Dopiero 20 grudnia 2017 r. miała zostać wykonana jedyna w roku 2017 usługa (znów zresztą de facto przez męża ubezpieczonej), polegająca na czyszczeniu tuneli ogrodniczych. Trudno jednak bronić twierdzenia, jakoby miało to świadczyć o zamiarze stałego, ciągłego prowadzenia działalności.
Jeżeli chodzi o rok 2018, Sąd odwoławczy nie dał wiary twierdzeniom strony i świadków co do okoliczności zawarcia w dniu 5 marca 2018 r. umowy o cykliczne sprzątanie z K. M., która została rozwiązania już z dniem 14 marca 2018 r., rzekomo z powodu zawału serca świadka. Ubezpieczona już od dnia następującego po zawarciu umowy, tj. od 6 marca 2018 r. przebywała na kolejnym zwolnieniu chorobowym, które w historii korzystania przez nią z L4 nie było niczym nadzwyczajnym, wpisywało się w ciąg okresów zasiłkowych. Niewiarygodne jest wobec tego, że ubezpieczona miała realny zamiar wywiązania się z umowy z dnia 5 marca 2018 r. Nie wykazano przy tym, aby odwołująca podjęła wówczas działania zmierzające do zatrudnienia pracownika, który miałby wykonywać usługi objęte przedmiotową umową. Mimo licznych, choć każdorazowo niedługich, przerw pomiędzy okresami pobierania zasiłków opiekuńczych i chorobowych w całym roku 2018 K. W. wystawiła trzy faktury (potwierdzenie w zeznaniach świadka znalazło przy tym wykonanie usług objętych tylko jedną z nich). Również zatem w roku 2018 Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uznania, jakoby K. W. prowadziła w sposób zorganizowany i ciągły działalność gospodarczą.
Oceny Sądu odwoławczego nie zmieniają działania podjęte przez ubezpieczoną w roku 2019, po wszczęciu przez ZUS w październiku 2018 r. postępowania w sprawie ustalenia faktycznego okresu podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej oraz po negatywnej decyzji ZUS odnośnie wniosków ubezpieczonej o dalszą wypłatę zasiłku chorobowego w listopadzie i grudniu 2018 r. Okres ten pozostaje po-za zakresem rozpoznania w niniejszej sprawie, w której cezurę czasową wyznacza zaskarżona decyzja z dnia 17 grudnia 2018 r. Uwagę zwraca jednak okoliczność, iż po odmowie dalszej wypłaty zasiłku chorobowego oraz wydaniu decyzji wyłączającej ubezpieczoną z ubezpieczeń, K. W. nie miała problemu z pozyskaniem zleceń, co tylko wzmacnia wniosek, że gdyby miała rzeczywistą wolę powrotu do wykonywania usług po urlopie macierzyńskim w roku 2017, to znalazłoby to odzwierciedlenie w wykonanych usługach.
Podsumowując, z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika bez żadnych wątpliwości, że K. W. pod koniec i po zakończeniu urlopu macierzyńskiego przez wiele miesięcy nie podjęła żadnych realnych działań umożliwiających jej powrót do prowadzenia działalności gospodarczej, w szczególności poprzez próbę pozyskania zleceń na usługi sprzątania. Brak jest dowodów potwierdzających w obiektywny sposób, jakoby odwołująca miała zamiar reaktywowania działalności po okresach długotrwałej niezdolności do pracy.
W tym stanie rzeczy, działając na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w części tj. co do ustalenia, że skarżąca nie podlegała ubezpieczeniom społecznym od momentu rozpoczęcia działalności do powrotu z pierwszego, nieprzerwanego zwolnienia.
W pozostałym zakresie, z omówionych powyżej względów, apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Ubezpieczona nie wykazała, aby posiadała tytuł do ubezpieczeń społecznych po zakończeniu okresu pobierania zasiłku macierzyńskiego z tytułu urodzenia dziecka, tj. od dnia 31 marca 2017 r.
O kosztach procesu orzeczono (odpowiednio za I i za II instancję) w punkcie II i III wyroku, kierując się zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 99 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. w związku z § 9 ust. 2, § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018 r. , poz.265 t.j.).
Jednocześnie Sąd Apelacyjny uznał, że zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek uzasadniający nieobciążanie pozwanego organu rentowego kosztami postępowania kasacyjnego – stosownie do art. 102 k.p.c. Oczywiście tak w poglądach judykatury, jak i doktryny prawa próżno jest szukać pewnego wzorca dla zastosowania art. 102 k.p.c. w sytuacji, gdy przedmiotem oceny z perspektywy wskazanej normy miały być koszty postępowania przeprowadzonego w warunkach nieważności przez organ nie spełniający wymogu „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą”. Wynika to z tego, że demontaż wymiaru sprawiedliwości nie ma bogatych tradycji w demokratycznym państwie prawa. Nie budziło jednak wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że samo postępowanie przed takim organem stwarza wypadek szczególnie uzasadniający, by strona nie ponosiła ciężaru kosztów tego postępowania. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu w części obejmującej koszty postępowania kasacyjnego - gdyby strona była obciążana kosztami wadliwie przeprowadzonego postępowania w warunkach jego nieważności - kolidowałoby w przekonaniu Sądu Apelacyjnego - w świetle naprowadzonych przesłanek rozstrzygnięcia - z zasadą sprawiedliwości w demokratycznym państwie prawa. Trudno jest zresztą sobie wyobrazić sensowne uzasadnienie dla obciążenia strony kosztami postępowania przeprowadzonego przez Sąd w warunkach nie gwarantujących rozpoznania sprawy przez „niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą”.
O kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego i apelacyjnego Sąd Apelacyjny rozstrzygnął na podstawie 100 k.p.c., znosząc je wzajemnie między stronami. Przepis art. 100 k.p.c. pozostawia do uznania sądu ocenę, czy koszty należy wzajemnie znieść, czy też stosunkowo rozdzielić, nie stanowiąc o kryteriach takiego wyboru. Nie jest zatem tak, że wzajemne zniesienie kosztów jest dopuszczalne wyłącznie w wypadku uwzględnienia żądań pozwu w połowie. Przyjęcie takiej koncepcji czyniłoby zbędnym wskazanie alternatywy przez przepis art. 100 k.p.c., gdyż wzajemne zniesienie kosztów w tym przypadku byłoby tożsame z ich stosunkowym rozdzieleniem. Powyższe nie oznacza dowolnego uznania sądu i w wypadkach, gdy części, w jakich proces wygrały poszczególne strony, istotnie się różnią, wzajemne zniesienie kosztów powinno znajdować uzasadnienie w szczególnych okolicznościach sprawy. W rozpoznawanej sprawie koszty postępowania poniesione przez strony, reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników, mając na uwadze zakres, w jakim żądania stron zostały uwzględnione, nie różniły się w znaczący sposób. Wobec tego Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że uzasadnione jest wzajemne zniesienie kosztów postępowania tak przed Sądem Okręgowym, jak i Sądem Apelacyjnym.
Pozwany nie zgłosił wniosku o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Marginalnie więc tylko wskazać wypada, że w ocenie Sądu Apelacyjnego obciążanie strony kosztami sprawy prowadzonej w warunkach nieważności postępowania (także przed Sądem Najwyższym) godziłoby w istotę sprawiedliwości.
SSA Michał Bober
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Osoba, która wytworzyła informację: Michał Bober
Data wytworzenia informacji: