V ACa 212/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Gdańsku z 2024-05-21

Sygn. akt V ACa 212/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 maja 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Teresa Karczyńska – Szumilas

Protokolant: stażysta Wioletta Sławińska - Formela

po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2024 r. w G. na rozprawie

sprawy z powództwa A. S.

przeciwko (...) S. A. z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku

z dnia 22 września 2023 r. sygn. akt XV C 472/22

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postepowaniu apelacyjnym.

SSA Teresa Karczyńska – Szumilas

Na oryginale właściwy podpis.

Sygn. akt V ACa 212/23

UZASADNIENIE

Powódka A. S. domagała się zasądzenia od pozwanego (...) S.A. w W. kwoty 185.374,66 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 lutego 2022 r. do dnia zapłaty oraz kosztów postępowania, wskazując na nieważność umowy o kredyt łączącej strony. Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowania.

Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z 22 września 2023 r. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 185.134,66 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 lutego 2022 r., oddalając powództwo w pozostałym zakresie oraz rozstrzygając o kosztach postępowania. W uzasadnieniu wyroku, znajdującym się na kartach 312- 330 akt, Sąd Okręgowy stwierdził, że powódka, jako konsument, oraz pozwany zawarli umowę kredytu indeksowanego wskazaną w sentencji wyroku, przytaczając istotne dla rozstrzygnięcia postanowienia tej umowy. Sąd Okręgowy ustalił, kwotę jaką z tytułu zawartej z poprzednikiem prawnym pozwanego umowy powódka uiściła na jego rzecz oraz wskazał na reklamację złożoną przez powódkę pozwanemu, zawierającą wezwanie do zapłaty. Z dalszych ustaleń i rozważań poczynionych przez Sąd I instancji wynika, że powódka, przed zwarciem umowy, nie uzyskała od pozwanego właściwych informacji w zakresie ryzyka walutowego związanego z umową, a także, że umowa nie była z powódką indywidualnie negocjowana. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że stan faktyczny w sprawie ustalił na podstawie dokumentów wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, przesłuchania powódki oraz zeznań świadka M. Z.. Wobec faktu, że dla rozstrzygnięcia sporu nie było konieczne przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, Sąd I instancji na mocy art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. go pominął; podobnie Sąd I instancji pominął, jako zmierzające do wykazania faktów nieistotnych dla rozstrzygnięcia, dowód z dokumentów zawartych na płycie CD załączonej do odpowiedzi na pozew oraz dowód z zeznań świadka złożonych w innej sprawie. Wskazując na ustawową dopuszczalność umowy kredytu indeksowanego, Sąd Okręgowy stwierdził, że klauzule przeliczeniowe charakterystyczne dla takiego kredytu zawarte w przedmiotowej umowie należy ocenić jako klauzule niedozwolone w znaczeniu art. 385 1 k.c., które określając główne świadczenia stron nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Eliminacja z treści umowy wskazanych klauzul, przy braku możliwości uzupełnienia powstałej w ten sposób luki, w tym i przy zastosowaniu art. 358 § 2 k.c., oraz brak możliwości przekształcenia treści umowy niezgodnie z wolą jej stron, oznacza że umowa musi być uznana za nieważną. Sąd I instancji zasądził od pozwanego na rzecz powódki dochodzone przez nią świadczenie na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c., orzekając o odsetkach za opóźnienie na mocy art. 481 i 455 k.c., wskazując na wezwanie pozwanego przez powódkę do zapłaty. Za niezasadne zaś Sąd I instancji uznał żądanie w zakresie kwoty 240 zł z tytułu kosztów wydanego przez pozwanego powódce zaświadczenia.

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku wywiódł pozwany, zaskarżając go w części uwzględniającej powództwo oraz rozstrzygnięcia o kosztach procesu, zarzucając naruszenie:

1. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c.;

2. przepisów prawa materialnego, tj.: art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 385 1 § 1 k.c., art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 2 k.c., art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c., art. 58 k.c. w zw. z art. 385 1 § 2 k.c., art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 411 pkt 2 k.c., art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 494 k.c., art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Pozwany domagał się zmiany wyroku w zaskarżonym zakresie poprzez oddalenie powództwa w oraz zasądzenie kosztów procesu za obie instancje, ewentualnie uchylenia wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Na podstawie art. 380 k.p.c. pozwany wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości, finansów i rachunkowości, pisemnych zeznań świadka M. P. oraz dowodu z dokumentów na załączonej do odpowiedzi na pozew płycie CD. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie, wskazując na niezasadność zarzutów podniesionych w wywiedzionym środku zaskarżenia, oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. W toku postępowania apelacyjnego pozwany zgłosił zarzut zatrzymania w odniesieniu do kwoty 92.500 zł stanowiącej kapitał kredytu wypłacony powódce.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja pozwanego nie jest zasadna. Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia stanu faktycznego sprawy, które Sąd Apelacyjny uznaje za własne, zatem nie zachodzi potrzeba ich ponownego przytaczania. Czyniąc ustalenia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie Sąd I instancji nie naruszył art. 233 § 1 k.p.c. W pierwszej kolejności, odnosząc się do zarzutów związanych z gromadzeniem materiału dowodowego, stwierdzić należy, że nie jest zasadny zarzut naruszenia przez Sąd I instancji wskazanych w zarzucie przepisów prawa procesowego poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego zmierzającego do ustalenia jak kształtowałyby się zobowiązania stron umowy przy zastosowaniu średnich kursów CHF ogłaszanych przez NBP, wobec prawidłowo przyjętego braku możliwości zastąpienia klauzuli abuzywnej takim kursem. Jednocześnie dla ustalenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej zawartej w umowie stron nie ma znaczenia okoliczność czy stosowany przez bank kursy waluty utrzymywał się na poziomie rynkowym, skoro oceny w zakresie abuzywności klauzuli umownej należy dokonywać przy uwzględnieniu stanu w momencie zawierania umowy. Zgodnie z art. 4 ust.1 Dyrektywy 93/13 nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem towaru lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych jej zawarciem, zaś przepis art. 385 ( 2 )k.c. nakazuje dokonywać oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami według stanu z chwili jej zawarcia, przy uwzględnieniu okoliczności jej zawarcia. Zarówno z treści wskazanych norm, jak i judykatury krajowej ( uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018r. w sprawie sygn. akt III CZP 29/17 i przywołane tam orzecznictwo) jak i Trybunału Sprawiedliwości ( wyrok TSUE z dnia 20 września 2017r. w sprawie C-186/16) wynika, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone w znaczeniu art. 385 ( 1)§ 1 k.c., należy dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy. Odniesienie w przypisie art. 385 ( 2 )k.c. jedynie do zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami, nie może być zatem wykładane jako konieczność oceny tego czy postanowienie umowy rażąco narusza interes konsumenta przy uwzględnieniu okoliczności nie odnoszących się do chwili zawarcia umowy. Wskazane, ugruntowane w judykaturze, stanowisko Sąd Apelacyjny podziela, więc okoliczność w jaki sposób był faktycznie określany kurs waluty, według którego pozwany dokonywał ustalenia wysokości świadczeń i czy odbiegał on od realnego kursu rynkowego nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu, skoro nie jest to okoliczność istniejąca już w dacie zawierania umowy. Gdyby ograniczyć możliwość ustalania abuzywności klauzuli umieszczonej w umowie tylko do sytuacji, gdy w istocie przedsiębiorca korzystając z niej doprowadza konsumenta do zdecydowanie niekorzystnego położenia, np. maksymalizując swoje zyski, to z jednej strony skutek odstraszający Dyrektywy 93/13 byłby pozorny (przedsiębiorca nadal mógłby umieszczać w umowach klauzule abuzywne, a nawet z ich do pewnego poziomu korzystać), a z drugiej strony sytuacja konsumenta cechowałaby się zdecydowaną, niedopuszczalną niepewnością, skoro dopiero przy pewnej formule skorzystania przez przedsiębiorcę z klauzuli mógłby powołać się na ochronę konsumencką wynikającą z Dyrektywy 93/13. Dyrektywa 93/13, a i art. 385 ( 1 )k.c. odnosi się do warunków umów zwieranych z konsumentami i w żaden sposób nie różnicuje oceny ich abuzywności od tego czy bezpośrednio regulują one prawa i obowiązki stron, czy też przyznają stronom kompetencje do dokonywania czynności dotyczących praw i obowiązków w przyszłości (jak postanowień odsyłających do tabel kursowych); co więcej zdecydowanie bardziej ryzykowne dla konsumenta są te postanowienia, które zezwalają na określenie jego zobowiązań w przyszłości i ze swej istoty wymagają wysokiego stopnia jednoznaczności i precyzyjności. Wykładnia językowa około 385 ( 1 ) § 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę; przeciwnie skłania ona do wniosku że decydujące znaczenie ma nie to w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to w jaki sposób postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki konsumenta ( postanowienie Sądu Najwyższego z 22 grudnia 2022 r. w sprawie I CSK 5359/22).

Z powyższych względów nie zasługiwał na uwzględnienie zgłoszony przez pozwanego w postępowaniu apelacyjnym w trybie artykułu 380 k.p.c. wniosek o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji o pominięciu dowodu z opinii biegłego. Dokument zawierający, wedle twierdzeń pozwanego, pisemne zeznania świadka M. P. nie został przez świadka podpisany, a jego treść nie pozwala na ustalenie w jakiej sprawie świadek miałby takie zeznania złożyć; nie jest również wiadomo na jakiej treści pytania dokument zawiera odpowiedzi. Jednocześnie M. P. nie brał udziału w zawieraniu umowy przez strony, a z treści złożonego dokumentu wynika, że klientowi okazywany był przed zawarciem historyczny kurs CHF za zaledwie dwa ostatnie lata oraz, że to klient mógł określić ekstremalny dla siebie kurs CHF, a następnie otrzymać symulację wysokości rat i kwoty kredytu do zwrotu wykonaną w oparciu o ten kurs. Słusznie również Sąd Okręgowy ocenił dokumenty wskazane przez skarżącego, a nie wymienione jako podstawa poczynionych ustaleń; w istocie mogły one zostać potraktowane jedynie jako wzmocnienie stanowiska pozwanego, przy czym część z nich dotyczyła okoliczności nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia, a mających miejsce już po zawarciu umowy przez strony lub odnoszących się do sposobu ustalania kursu CHF, o którym klient nie był informowany (dokumenty te nie były załącznikiem do umowy. Wobec powyższych okoliczności wniosek pozwanego złożony w trybie art. 380 k.p.c. nie był zasadny również i w pozostałym zakresie. Pełna i wszechstronna ocena materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, nie ograniczająca się jedynie do przesłuchania powódki, potwierdza prawidłowość wniosków Sądu I instancji w zakresie ustalenia, że klauzula waloryzacyjna zawarta w umowie łączącej strony nie była przedmiotem indywidualnej negocjacji, zaś przedsiębiorca nie dopełnił należycie obowiązku informacyjnego. Co istotne, z żadnego z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie wynika przy tym, aby powódka została poinformowana o możliwości negocjacji klauzuli waloryzacyjnej zawartej w umowie, sposobie ustalania kursu waluty jaki będzie miał zastosowanie do rozliczania umowy łączącej strony, a wreszcie o nieograniczonym charakterze ryzyka walutowym obciążającego powódkę w związku z zawartą umową. Ustawa dopuszczała i dopuszcza taką konstrukcję kredytu, na jakiej oparta jest umowa pomiędzy stronami, zatem z odniesieniem do walutowej klauzuli waloryzacyjnej, jednak na możliwość nieważności umowy zawartej przez strony wskazuje sama konstrukcja tej klauzuli. Obecnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości, że postanowienia umowy określające zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złote polskie przy wypłacie kredytu, kwoty kredytu wypłaconego w złotych polskich na CHF, jak i spłacanych rat na walutę obcą, a następnie na złote polskie, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Stanowisko o niedozwolonym charakterze postanowień które uprawniają bank do jednostronnego ustalania kursów walut, pozostawiając mu pole do arbitralnego działania w zakresie określania wysokości zobowiązań stron ma, w orzecznictwie Sądu Najwyższego, ugruntowany charakter ( postanowienie Sądu Najwyższego z 26 sierpnia 2022 roku w sprawie I CSK 2382/22 oraz wskazane tam orzecznictwo Sądu Najwyższego, wyrok Sądu Najwyższego z 22 grudnia 2022 r. w sprawie I CSK 5359/22 orzecznictwo Sądu Najwyższego, postanowienie Sądu Najwyższego z 24 listopada 2022 r. w sprawie I CSK 3116/22).

Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, a rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną na niekorzyść konsumenta dysproporcję praw i obowiązków stron. Rażące naruszenie interesów konsumenta zazwyczaj stanowi naruszenie dobrych obyczajów, zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami nie zawsze rażąco narusza te interesy, ale dla zastosowania art. 385 1 § 1 k.c. muszą być spełnione kumulatywnie obie przesłanki ( wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2015 r. w sprawie I CSK 800/14), co ma miejsce w przedmiotowej sprawie. Ocena sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami stosownie do Dyrektywy 93/13 wymaga ustalenia, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych ( wyrok TSUE z dnia 14 marca 2013 r. w sprawie C-415/11). Najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów jest brak równowagi kontraktowej; za sprzeczne z dobrymi obyczajami uznać należy działania wykorzystujące niewiedzę, naiwność czy brak doświadczenia konsumenta, naruszające zasadę równorzędności stron umowy, zmierzające do dezinformacji, wywołujące błędne przekonanie konsumenta; chodzi więc o działania określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające na niekorzyść konsumenta od przyjętych standardów postępowania ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). Do rażącego naruszania interesów konsumenta dochodzi zaś wówczas, gdy na skutek opisanych działań przedsiębiorcy konsument znalazł się w sytuacji zdecydowanie niekorzystnej, zatem doszło do stwierdzenie prawnie relewantnego znaczenia nierównowagi kontraktowej wprowadzonej przez przedsiębiorcę, tj. rażącego naruszenia interesów konsumenta (które w świetle Dyrektywy 93/13 nie musi mieć charakteru kwalifikowanego); sytuacja taka uprawnia konsumenta do sięgnięcia do instrumentów przewidzianych Dyrektywę 93/13 w celu ochrony jego uzasadnionych interesów. Wbrew zarzutom skarżącego klauzula waloryzacyjna zawarta w przedmiotowej umowie pozostaje zarówno sprzeczna z dobrymi obyczajami, jak i rażąco narusza interes konsumenta, zaś wniosek taki nie stanowi efektu kontroli abstrakcyjnej, a przeprowadzonej z uwzględnieniem treści i okoliczności zawarcia umowy przez strony. Nie można zasadnie wnioskować, że konsument prawidłowo pouczony, o tym że przyjmuje na siebie pełne i nieograniczone ryzyko walutowe, zaś przedsiębiorca posiada uprawnienie do określenia jego zobowiązania bez zastosowania jakichkolwiek obiektywnych kryteriów, zgodziłby się na takie postanowienie w drodze indywidualnych negocjacji. Oceny tej nie zmienia wskazywane przez skarżącego fakt, że kursy stosowane przez niego nie mogły być i nie były ustalane w sposób dowolny, skoro następowało to w oparciu o obiektywne, niezależne od niego kryteria. Nie może budzić wątpliwości, że sam zapis klauzuli waloryzacyjnej wiążącej strony nie wskazuje na jakiekolwiek obiektywne kryteria ustalania kursu waluty, zaś faktyczny sposób wyznaczania przez pozwanego kursu waluty, a i to czy miał on charakter rynkowy, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, skoro, jak wyżej wskazano, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone w znaczeniu art. 385 1§ 1 k.c., należy dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy; dla przyjęcia, że klauzula umowna rażąco narusza interes konsumenta nie jest konieczne ustalenie, że wskutek jej stosowania poniósł on określoną, wymierną ekonomicznie stratę.

Oceny w zakresie abuzywności zawartej w umowie klauzuli waloryzacyjnej nie zmienia także podnoszona przez skarżącego okoliczność, że pozostaje on przedsiębiorcą podlegającym nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego oraz Dealerem (...). Nie ulega też wątpliwości, że pozwany miał ustawowe uprawnienie, a nawet obowiązek wynikający z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe publikowania tabel walutowych, co nie oznacza jednak, że klauzule waloryzacyjne w treści których zastosowano kursy walut z nich wynikające nie podlegają ocenie z punktu widzenia abuzywności; art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13 wyłącza spod stosowania jej przepisów warunki umowy odzwierciedlające obowiązujące przepisy ustawowe, jednak przedmiotem sporu nie jest samo uprawnienie banku do publikowania tabel walutowych. W istocie też postanowienia umowne odzwierciedlające ustawową konstrukcję zgodnie z art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13 wyłączone są spod jej kontroli; oceniane klauzule waloryzacyjne co prawda odzwierciedlają waloryzację przewidzianą art. 358 ( 1) k.c., jednakże fakt ustawowego zobowiązania banków do publikacji stosowanych tabel kursów waluty nie oznacza ich ustawowego uprawnienia do stosowania wartości z tych tabel wynikających w sposób odpowiadający zapisowi analizowanych klauzul. Skarżący wskazuje na załącznik do Dyrektywy 93/13, z którego wynika, że cena towaru w umowie sprzedaży waluty może być określona w momencie dostawy, jednak pomija przy tym okoliczność, że pomiędzy stronami nie doszło do zawarcia umowy sprzedaży waluty. Powód uzyskał od pozwanego kredyt wyrażony w walucie PLN, waloryzowany kursem CHF, a jego zobowiązanie również wyrażone było w walucie PLN, a waluta CHF jest miernikiem stosowanym w umowie do waloryzacji zobowiązań stron. Pomijając jednak nawet ten argument wskazać trzeba, że wysokość świadczenia powodów nie została określona w momencie dokonywania płatności przez bank na ich rzecz poszczególnych transzy kredytu; o wysokości własnego świadczenia powodowie uzyskiwali stopniowo wiedzę dopiero dokonując płatności kolejnych rat kredytu. Dyrektywa 93/13 w pkt 2c w zw. z pkt 1l załącznika do Dyrektywy wskazuje w załączniku, że instytucja kredytowa może oznaczyć w umowie cenę swoich usług jako zmienną, o ile cena zależy od warunków rynkowych, nad którymi ta instytucja nie ma żadnej kontroli. Oznacza to, że dopuszczalna jest taka konstrukcja, w której wartość świadczenia zależna jest od kursu waluty obcej, ale kurs ten musi być wyznaczany przez czynniki zewnętrzne, nad które strona umowy nie ma żadnego wpływu. Strona umowy, w ramach zasady swobody umów, może wyrazić zgodę na to, że jej świadczenie (cena) zostanie określone przez drugą stronę umowy, ale konieczne pozostaje ustalenie stabilnych, konkretnych i jednoznacznych podstaw ustalenia tego świadczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca 2010 r. w sprawie sygn. akt I CSK 505/09). Wyjaśnić także należy, że mając na uwadze szczególny kontekst, w jaki wpisuje się art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, której przepisy mają na celu ochronę konsumentów przed stosowaniem nieuczciwych warunków, należy dojść do przekonania, że ochrona przyznana przez tę Dyrektywę nie może być ograniczona jedynie do okresu wykonania umowy zawartej z konsumentem przez przedsiębiorcę, lecz że obowiązuje ona również po wykonaniu tej umowy ( wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 16 marca 2023 r. w sprawie C-6/22 oraz judykatura tam wskazana). Obowiązek informacyjny banku musi być odnoszony do treści wskazanej klauzuli i oceniany jedynie w kategorii działań, które mogły doprowadzić do eliminacji jej niejednoznaczności. Gdyby bowiem przedsiębiorca udzielił konsumentowi pełnych, jasnych i jednoznacznych informacji w jaki konkretnie sposób zostanie określona w CHF wartość udzielonego mu kredytu, a co za tym idzie wysokość jego zobowiązania oraz na czym polega w istocie ponoszone przez niego ryzyko walutowe, mogłoby dojść do eliminacji niejednoznaczności klauzuli, co przy założeniu, że dotyczy ona świadczenia głównego wykluczyłoby możliwość jej kontroli w zakresie abuzywności; postawienie wobec przedsiębiorcy takiego wymogu nie jest nadmierne oraz nie może być ocenione jako sformułowane z uwzględnieniem stanu jaki nastąpił w trakcie wykonywania umowy przez strony. Tak długoterminowy kontrakt jak umowa zawarta przez strony wymaga uwzględnienia również możliwości zaistnienia zdarzeń, trudnych czy wręcz wydawałoby się niemożliwych, w dacie jego zawierania, przy czym to przedsiębiorca dysponuje zdecydowanie większymi możliwościami w zakresie oceny jakie zdarzenia mogą mieć istotne wpływ na wysokość zobowiązania konsumenta i o takich okolicznościach powinien poinformować konsumenta. Nie mogą zostać uznane za wystarczające i niwelujące niejednoznaczność postanowień umowy dotyczących jej głównych świadczeń informacje dotyczące ryzyka związanego z umową zawarte w jej § 1 ust. 3a; wskazano w nim jedynie na okoliczność, że kwota kredytu w dacie uruchomienia może odpowiadać innej niż podana w umowie wartości kredytu w CHF. Fakt, że konsument mógł ustalić wartość kapitału kredytu w CHF w dacie jego wypłaty absolutnie nie jest równoznaczny z udzieleniem mu prawidłowej informacji co do ryzyka walutowego związanego z umową oraz sposobu ustalania kursu CHF mającego zastosowanie do jej rozliczania. Podobnie nie można uznać, że przedsiębiorca wypełnił obowiązek poinformowania konsumenta o ryzyku walutowym udostępniając mu symulację wysokości rat i kwoty kredytu do spłaty wykonaną w oparciu o ekstremalny dla niego kurs CHF. Wykładni art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu waloryzowanego walutą obcą, które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie ryzyka kursowego, pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie - jak to podkreśliła Europejska Rada ds. Ryzyka Systemowego w zaleceniu CERS/2011/1 z dnia 21 września 2011 r. dotyczącym kredytów w walutach obcych (Dz.U. 2011, C 342, s. 1) - instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że, w zależności od zmian kursu wymiany, zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej. Nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (postanowienie TSUE z 6 grudnia 2021 r. w sprawie C- 67/20, wyrok TSUE z 20 września 2017r. w sprawie C – 186/16 artykuł i przywołane w nich orzecznictwo). Skoro ustanowiony przez Dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, to ustanowiony przez nią wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, i w konsekwencji zapewnienia przejrzystości, należy rozumieć jako wymóg, który musi pozwolić kredytobiorcy zrozumieć, do czego się zobowiązuje, zwłaszcza co do sposobu obliczenia rat spłaty kredytu, który zaciąga. Treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem odwołującej się do kursu sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest waloryzowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić, właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu, konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę ( wyrok TSUE z 18 listopada 2021r. w sprawie C – 212/20). Wprowadzenie do zawieranej na wiele lat umowy kredytu na nabycie nieruchomości, stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, klauzuli ryzyka kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak, by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany tak, aby jednoznacznie i zrozumiale unaocznić konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat ( wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2022 r. w sprawie II CSKP 415/22 i przytoczona tam judykatura). Na oszacowanie wysokości potencjalnych zobowiązań powodów nie pozwalała sama konstrukcja klauzuli waloryzacyjnej zastrzegającej możliwość określenia stosowanego kursu waluty jedynie przez kredytobiorcę, bez jakiegokolwiek odniesienia się do okoliczności mających mieć wpływ na ustalony kurs. Okoliczności, że w dacie zawierania umowy ani ustawodawca, ani organy nadzoru finansowego nie precyzowały stopnia szczegółowości zapisów dotyczących ryzyka walutowego i ustalania kursu wymiany walut w umowach zawieranych z konsumentami nie może uzasadniać braku wskazania w postanowieniach tych umów oraz w ramach informacji dostarczonych przez przedsiębiorcę przed zawarciem umowy na niegraniczony charakter takiego ryzyka, a także braku wskazania kryteriów stosowanych przez bank w celu ustalenia kursu wymiany mającego zastosowanie do obliczania rat spłaty, co umożliwiłoby konsumentowi określenie w każdej chwili tego kursu wymiany. Co więcej właśnie fakt, że umowa zawarta została na wiele lat uzasadniał uwzględnienie możliwości radykalnych zmian kursu waluty na przestrzeni dłuższego czasu i poinformowanie konsumenta o takiej możliwości. Obowiązku informacyjnego po stronie przedsiębiorcy we wskazanym zakresie nie eliminuje także podnoszony przez skarżącego fakt, że pewna wiedza o wahaniach kursów walut może być uznana za powszechną; powódka, podobnie jak i przedsiębiorca, nie mogła przewidywać z odpowiednią pewnością takich wahań kursu CHF, jakie nastąpiły, jednak to przedsiębiorca, dysponując odpowiednią wiedzą i doświadczeniem, nie mógł ich wykluczyć, a zatem był obowiązany o takiej możliwości poinformować konsumenta. Ochrona przewidziana w Dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za "właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta" .Zakwalifikowanie danej osoby jako konsumenta w rozumieniu art. 2 lit. b) Dyrektywy 93/13 nie zależy od jej zachowania, choćby było ono niedbałe, przy zawieraniu umowy kredytu; pojęcie to ma ono charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (wyrok TSUE z dnia 21 marca 2019 r. w sprawie C-590/17, postanowienie TSUE z 10 czerwca 2021 r. w sprawie C 198/20). Zgodzić się jednocześnie należy, ze stanowiskiem wyrażonym w wyroku Sądu Najwyższego 29 października 2019r. w sprawie IV CSK 309/18, że gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba żeby z okoliczności sprawy wyraźnie wynikało co innego, zaś gdyby kredytujący bank zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorcę będącego osobą fizyczną - konsumentem o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa. Słusznie Sąd I instancji stwierdził, że treść klauzuli waloryzacyjnej nie podlegała indywidualnej negocjacji z powodami. Przepis art. art. 385 ( 1 )§ 4 k.c. wskazuje, że ciężar dowodu w zakresie przeprowadzenia indywidualnych negocjacji z konsumentem obciąża przedsiębiorcę, przy czym za wystarczającą do uznania, że miały miejsce indywidualne negocjacje warunków umowy z konsumentem w odniesieniu do klauzuli waloryzacyjnej nie może być uznana okoliczność, że konsument mógł podjąć decyzję o nieuruchamianiu kredytu; podobnie okoliczność ta nie może skutkować brakiem możliwości ustalenia, że klauzula indeksacyjna zawarta w umowie pozostaje klauzulą niedozwoloną. Umowa zawarta została przez strony na podstawie wzorca, a szczególna ochrona zasady swobody kształtowania treści i zawierania umów z konsumentem, wyrażona w art. 385 ( 1) k.c., oparta jest na domniemaniu braku indywidualnego uzgodnienia postanowień wzorca (wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2012 r. w sprawie II CSK 515/11), przy czym obalenie tego domniemania i łączącego się z nim reżimu ochronnego obciąża przedsiębiorcę posługującego się wzorcem umowy. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym nie jest takie nawet takie postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, a tylko takie rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 maja 2015 r. w sprawie VI ACa 995/14). Zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną jest ustalenie, czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć. Naczelnym założeniem przy ocenie skutków zamieszczenie w umowie postanowienia niedozwolonego powinna być zasada utrzymania umowy w mocy, przy osiągnięciu skutku przywrócenia równowagi kontraktowej, a unieważnienie umowy łączącej konsumenta i przedsiębiorcę nie może zależeć jedynie od żądania konsumenta, lecz wynikać musi z zastosowania kryteriów ustanowionych na mocy prawa krajowego. Wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że skutki stwierdzenia istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymania w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy, zgodnie z obiektywnym podejściem, na podstawie tych przepisów ( wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C- 19/20). W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy nie jest możliwe zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tej klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją; skoro klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, obiektywną możliwość utrzymania obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu w tych okolicznościach Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej określił jako niepewną (wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 i przytoczone tam orzecznictwo). O zaniknięciu ryzyka kursowego można również mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm waloryzacji jest przekształcenie kredytu złotowego waloryzowanego do waluty obcej w zwykły w kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019r. w sprawie V CSK 382/18 i judykatura TSUE wskazana w jego uzasadnieniu). Nie ulega wątpliwości, że strony umówiły się, że wypłata kredytu i spłata rat nastąpi w walucie polskiej, zaś eliminacja klauzuli abuzywnej skutkować będzie brakiem mechanizmu wyznaczającego zarówno wartość w CHF kwoty, którą bank powinien wypłacić na rzecz kredytobiorcy, jak i wysokość rat kredytu spłacanych przez kredytobiorcę, co faktycznie uniemożliwi wykonywanie umowy. Eliminacja analizowanej klauzuli waloryzacyjnej prowadzi do usunięcia z umowy klauzul, które dotyczą podstawowych zobowiązań stron, co, w odniesieniu do zobowiązania kredytobiorców, oznacza, że nie zostały określone podstawowe elementy przedmiotowej umowy (essentialia negoti), zatem jest ona nieważna jako sprzeczna z art. 69 ustawy Prawo bankowe.

Pozostawienie umowy bez mechanizmu waloryzacji nie byłoby zgodne z jednoznaczną wolą stron w tym zakresie i prowadziłoby do całkowitego zniekształcenia treści i istoty umowy kredytowej zawartej przez strony; podobnie też ocenić należy utrzymanie umowy w mocy z ustaleniem, że spłata rat kredytu przez kredytobiorcę odbywać się będzie wyłącznie w CHF, i to nawet w sytuacji, gdy kredytobiorca mógł spłacać lub spłacał w toku wykonywania umowy raty kredytu w CHF lub też utrzymanie umowy przy założeniu, że będzie ona realizowana przy założeniu, że kredyt jest kredytem złotowym oprocentowanym stawką WIBOR. O ile bez klauzuli abuzywnej utrzymanie umowy w mocy nie jest możliwe umowę należy uznać w całości za nieważną, chyba że jej ,,unieważnienie” zagraża interesom konsumenta, kiedy w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania "zastępczego", chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo świadomej, wyraźnej i wolnej zgody ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019r. w sprawie V CSK 382/18 i judykatura TSUE wskazana w jego uzasadnieniu, wyrok TSUE z 18 listopada 2021r. w sprawie C – 212/2). Podkreślić jednocześnie należy, że stwierdzenie nieważności umowy łączącej strony pozostaje skutkiem oceny, że eliminacja z jej treści klauzul abuzywnych, co nastąpiło wskutek decyzji powodów o skorzystaniu z ochrony Dyrektywy 93/13, prowadzi do nieważności umowy w świetle art. 58 k.c. Przepis art. 385 ( 1) § 2 k.c. nie przewiduje mechanizmu analogicznego do art. 58 § 3 k.c., nie jest także możliwe w sytuacji stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy stosowanie tego przepisu, co również uzasadnia ocenę, że abuzywne postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym przewidzianym w kodeksie cywilnym lub innych ustawach. W przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z nim jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców ( wyrok TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. i przytoczone tam orzecznictwo). Na sądzie krajowym ciąży obowiązek zaniechania stosowania klauzuli abuzywnej, bez upoważnienia do zmiany jej treści, gdyż eliminowałaby to skutek zniechęcający do stosowania klauzuli, tak, aby nie wywierała wiążących skutków wobec konsumenta, chyba że konsument się temu sprzeciwi, co może uczynić, gdyż jego prawo do skutecznej ochrony zawiera w sobie także uprawnienie do niedochodzenia swoich praw (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r. w sprawie III CZP 6/21 i wskazana w niej judykatura TSUE). Art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane przez skutki wynikające również z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C‑260/18). Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 września 2021 r. w sprawie I CSKP 74/21, zgodnie z którym nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które pozwoliłyby na zastąpienie niedozwolonego postanowienia umowy, a sąd rozpoznający sprawę nie ma kompetencji pozwalających mu na ustalenie odmiennej treści uprawnień i obowiązków stron w tym zakresie. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 8 września 2022 r w sprawie C-80/21 po analizie między innymi przepisu art. 358 § 2 k.c. stwierdził zaś, że ma on charakter ogólny i nie znajduje zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem. Oczywistym jest, że wolą stron było zawarcie umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, jednak przytoczone okoliczności przesądzają o słuszności wniosku w zakresie braku możliwości uzupełnienia treści umowy stron, po wyeliminowaniu postanowienia abuzywnego, treścią art. 358 § 2 k.c. Art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować także w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej Dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron ( wyrok TSUE z 18 listopada 2021r. w sprawie C – 212/20). Takiego zaś zabiegu, w okolicznościach sprawy, wymagałoby stwierdzenie, że strony w istocie wyraziły w treści umowy wolę, aby do przeliczeń świadczeń z umowy miał zastosowanie kurs rynkowy, czy średni kurs CHF ogłaszany przez NBP. W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie (uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. w sprawie III CZP 25/22). Jednocześnie samo odwołanie się do kursu waluty ogłaszanego przez NBP, czy jej kursu rynkowego nie przesądza o nieabuzywności klauzuli waloryzacyjnej, albowiem co prawda zostaje wprowadzony miernik niezależny od banku, jednak nie można zapominać o ponoszeniu przez kredytobiorcę - w wyniku wprowadzenia takiej klauzuli umownej - nieograniczonego ryzyka kursowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2022 r. w sprawie II CSKP 971/22). W przedmiotowej sprawie nie budzi wątpliwości ani świadomość powódki w zakresie konsekwencji orzeczenia o nieważności umowy kredytu (powódka została poinformowana o tych konsekwencjach również przez Sąd Apelacyjny na rozprawie w dniu 14 maja 2024r., ani jej wola skorzystania z takiej możliwości. Konsument może wiążąco oświadczyć, iż nie ocenia konsekwencji całkowitej, definitywnej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu jako szczególnie niekorzystnych, co miało miejsce w przedmiotowej sprawie, sprzeciwiając się zarazem udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami i uniemożliwić w ten sposób utrzymanie umowy przez wprowadzenie do niej regulacji zastępczej, choćby sam sąd ocenił te konsekwencje jako szczególnie niekorzystne dla konsumenta (wyrok Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 w sprawie III CZP 6/21), przy czym konsekwencji tych, sprowadzających się do obowiązku zwrotu kapitału kredytu, nie można również obiektywnie ocenić jako niekorzystnych dla konsumenta. Przepisy Dyrektywy 93/13 gwarantują konsumentom ochronę ukierunkowaną na zniechęcanie przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych, przy czym nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji jaką Dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 sierpnia 2022 roku w sprawie I CSK 2382/22) ); w okolicznościach sprawy brak jest podstaw do oceny, że sankcja taka narusza zasadę proporcjonalności. Niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 ( 1) § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2012 w sprawie III CZP 6/21. Przyjęcie przez prawodawcę przepisów regulujących stosowanie warunków umownych i przyczyniających się do zapewnienia odstraszającego skutku Dyrektywy 93/13 w odniesieniu do zachowania przedsiębiorców, a takimi przepisami pozostają unormowania, tzw. ustawy antyspreadowej, pozostaje bez uszczerbku dla praw przyznanych konsumentowi w tej dyrektywie (wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C – 19/20). Nie można stwierdzić, że tzw. ustawa antyspreadowa określiła wyłączne sankcje związane z brakiem jednoznacznego wskazania sposobu ustalania kursów walut w umowie oraz braku należytego poinformowania kredytobiorców o ponoszonym przez nich ryzyku walutowym; w istocie nie określiła ona jakichkolwiek sankcji w odniesieniu do ważności, czy skuteczności umów zawierających analizowane klauzule abuzywne. Wejście w życie przepisów tej ustawy nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata kredytu, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17). Niezasadne pozostają także zarzuty skarżącego w odniesieniu do przepisów prawa materialnego dotyczących nienależnego świadczenia, albowiem przede wszystkim słusznie Sąd I instancji przyjął, że do wzajemnych rozliczeń stron w wyniku uznania umowy za nieważną znajduje zastosowanie teoria dwóch kondykcji. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 7 maja 2021r. w sprawie III CZP 6/21, które Sąd Apelacyjny podziela, jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać konsumentowi i kredytobiorcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy i brak jest podstaw prawnych do automatycznej kompensacji roszczeń stron nieważnej umowy (uznania, że spłata świadczenia przez kredytobiorcę powinna być traktowana jako dobrowolna, przedterminowa spłata świadczenia udzielonego przez bank w ramach umowy uznanej za nieważną). Zastosowanie teorii dwóch kondykcji nie wiąże się z zagrożeniem dla interesów konsumenta, chronionych Dyrektywą 9/13, zaś bank dysponuje odpowiednimi instrumentami prawnymi skutecznie chroniącymi również jego interesy; wbrew twierdzeniom skarżącego nie zachodzi tu konieczność wszczynania przez pozwanego kolejnego postępowania. Reżim zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy, wynikający z zastrzeżenia w umowach kredytu indeksowanego klauzul abuzywnych nie odznacza się żadną specyfiką, która mogłaby uzasadniać wykorzystanie w prawie polskim teorii salda na korzyść banku ( uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 20201 r. w sprawie III CZP 11/20). Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron (uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. w sprawie III CZP 25/22). Dla ustalenia, że w wyniku nieważności umowy świadczenia spełniane przez powódkę na jej podstawie miały charakter świadczeń nienależnych nie jest także konieczne porównanie jak kształtowałyby się obowiązki powódki w wyniku zawarcia umowy o kredyt złotowy. Pozwany, twierdząc, że powódka korzystała z ochrony ubezpieczeniowej i na ten cel przeznaczona została wniesiona przez nią składka ubezpieczeniowa pomija okoliczność, że powodowie uiścili ją na rzecz pozwanego; pozwany jednocześnie nie wykazał, aby umowę dotyczącą tej ochrony zawarł oraz przekazał część środków pochodzących z kredytu tytułem składki ubezpieczeniowej. Jednocześnie nienależne świadczenie może być przy tym przedmiotem roszczenia określonego w art. 410 § 1 k.c. i nie zachodzi w tym wypadku potrzeba ustalenia, czy wzbogaciło ono odbiorcę; w unormowaniu tym ustawodawca przesądził bowiem, że świadczenie nienależne jest źródłem roszczenia zwrotnego (wyrok Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2012 r. w sprawie V CSK 372/11). Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszeń przepisów prawa materialnego, w tym również naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c., łącząc wymagalność zasądzonego na rzecz powodów roszczenia z wezwaniem pozwanego do zapłaty. Już z treści reklamacji wynika, że powódka uznawała umowę kredytu za nieważną, a świadczenia spełnione na jej podstawie za nienależne, zatem pozwany już wówczas nie powinien mieć wątpliwości, że zdecydowała się ona na skorzystanie ochrony konsumenckiej mając pełną świadomość co do jej skutków, zwłaszcza że już wówczas była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Obowiązek stosownego pouczenia konsumenta o skutkach orzeczenia wskazywany w judykaturze jest wyrazem dbałości, aby konsument (nie zawsze reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika) miał świadomość skutków upadku umowy i był w stanie świadomie i racjonalnie ocenić, czy rozwiązanie to jest dla niego korzystne, skoro może również pozostać związany umową, nie powołując nie na abuzywność jej klauzul. Obowiązek ten nie może skutkować zmniejszeniem uprawnień, jakie nabywa konsument decydując się na skorzystanie z możliwości stwierdzenie nieważności umowy, a jednym z nich pozostaje roszczenie o odsetki za opóźnienie w świadczeniu od daty wymagalności roszczenia, czyli oświadczenia konsumenta złożonego wobec przedsiębiorcy o woli skorzystania z możliwości stwierdzenia nieważności umowy. Art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej – konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 7 grudnia 2023 r. w sprawie C – 140/22). Art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście stwierdzenia nieważności w całości zawartej z konsumentem przez instytucję bankową umowy kredytu na zakup nieruchomości ze względu na to, że umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać, przepisy te stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą skutki prawne wiążące się ze stwierdzeniem nieważności owej umowy w całości są uzależnione od spełnienia przez tego konsumenta warunku zawieszającego, by ów konsument przed sądem krajowym złożył oświadczenie, w drodze którego wskaże, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy, z jednej strony, iż nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą stwierdzenie nieważności umowy kredytu na zakup nieruchomości, a z drugiej strony - skutków tego stwierdzenia nieważności, oraz po trzecie, że wyraża zgodę na stwierdzenie nieważności tej umowy (postanowienie Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 maja 2024 r. w sprawie C-348/24). Nie można także zasadnie twierdzić, że poprzez ustalenie nieważności umowy doszło do naruszenia art. 5 k.c., skoro to przedsiębiorca umieścił w umowie klauzulę niedozwoloną, zaś kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu na jego rzecz kapitału kredytu. Orzeczenia w zakresie abuzywności klauzuli umownej nie można również uzależniać od tego w jaki sposób powódka wykorzystała kapitał kredytu i jak przełożyła to się na jej obecną sytuację majątkowo, zwłaszcza, że uczyniła to w zgodzie z umową stron. Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że w świetle art. 496 k.c. brak jest podstaw do uzależnienia świadczenia należnego powodom od zwrotu na rzecz pozwanego kwoty świadczenia uzyskanego przez nich w wyniku zawarcia umowy kredytu, co stanowi podstawę podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania. Sądowi Apelacyjnemu znane jest stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z 16 lutego 2021 r. w sprawie III CZP 11/20, zgodnie z którym zagrożeniom związanym z niewypłacalnością jednego z obustronnie wzbogaconych w znacznej mierze zapobiegać może przewidziane w art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. prawo zatrzymania otrzymanego świadczenia, dopóki druga strona nie zaoferuje zwrotu otrzymanego świadczenia, albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. W uzasadnieniu wskazanego wyroku Sąd Najwyższy wyjaśnił również, że możliwości skorzystania z tego prawa nie przekreśla stwierdzenie, że w zakresie w jakim spłaty kredytu stanowią jedynie zwrot kapitału (bez odsetek) nie mogą być traktowane jako świadczenie wzajemne względem oddania przez bank tego kapitału do dyspozycji kredytobiorcy (ale takim świadczeniem wzajemnym kredytobiorcy jest jego zobowiązanie do zapłaty oprocentowania i prowizji). Obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału pozostaje w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy czymś więcej, niż zobowiązanie do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania czy wynagrodzenia), a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie przepisu art.496 k.c. także w przypadku potrzeby zabezpieczania roszczenia restytucyjnego banku z odwołaniem się do rozumowania a minori ad maius. Jednocześnie Sąd Najwyższy we wskazanym wyroku, o ile ogólnie odniósł się do wymogu wzajemności świadczeń koniecznego dla zastosowania prawa zatrzymania, o tyle pominął kwestię tożsamości świadczeń stron wynikających z umowy o kredyt (a nie ich ekwiwalentności w znaczeniu wymiany różnych dóbr), a nie jest przy tym jasne, czy możliwość podniesienia przez bank zarzutu zatrzymania w opisanych okolicznościach jest postrzegana jako konsekwencja przyjęcia, że umowa kredytu jest umową wzajemną, czy też jedynie z odwołaniem się do wykładni a minori ad maius, zwłaszcza, że dotychczasowe judykaty Sądu Najwyższego wskazane w uzasadnieniu cytowanego wyroku odnosiły się do przyjęcia wzajemności umowy o kredyt w świetle ogólnych reguł art. 487 § 2 k.c. Nie budzi wątpliwości możliwość zastosowania prawa zatrzymania, gdy świadczenia stron nie są jednorodzajowe, jeżeli jednak obie strony są zobowiązane do wzajemnego spełnienia świadczeń pieniężnych, w kodeksie cywilnym przewidziano dalej idącą instytucję, a mianowicie potrącenie wzajemnych wierzytelności (art. 498 i nast. k.c.), skutkiem czego jest umorzenie wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2022 r. w sprawie I CSK 5090/22). Dopuszczając możliwość podniesienia zarzutu zatrzymania (podobnie jak zarzutu potrącenia) z tzw. ostrożności procesowej oraz nawet przyjmując istnienie po stronie pozwanego uprawnienia do złożenia oświadczenia w tym zakresie z uwagi na charakter umowy łączącej strony i rodzaj wynikających z niej świadczeń, wskazać należy, że w przedmiotowej sprawie nie doszło do skutecznego podniesienia przez pozwanego zarzutu zatrzymania. Strony stosunku zobowiązaniowego uwikłane w prawo zatrzymania nie powinny zasadniczo znaleźć się ani w korzystniejszym, ani w gorszym położeniu, w porównaniu z sytuacją, gdy do wykonania zobowiązania dochodzi według ogólnych reguł, przy czym do tych reguł należy przede wszystkim konieczność, aby dochodzone roszczenie było wymagalne; punktem wyjścia zastosowania prawa zatrzymania musi być założenie, że odpowiednie roszczenie w ogóle istnieje i jest wymagalne ( Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, Tadeusz Wiśniewski, Wydawnictwo Prawnicze, Wa-wa 1999, str. 125,126). W kodeksie cywilnym ustawodawca nie przesądził kwestii wymagalności roszczenia zabezpieczonego prawem zatrzymania, niemniej jednak obowiązek skorzystania z prawa zatrzymania nie może wyprzedzać powstania wymagalności roszczenia ( Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, Tadeusz Wiśniewski, Wydawnictwo Prawnicze, Wa-wa 1999, str. 125,126, 132). Odmiennego wniosku w zakresie wymagalności roszczenia, w oparciu o które dłużnik korzysta z prawa zatrzymania, nie można formułować także na podstawie analizy porównawczej przepisu art. 496 i 498 § 1 k.c. W treści przepisu art. 498 § 1 k.c. wprost wskazano na wymagalność wierzytelności, jednakże formuła ta jest konieczna, skoro zarzut potrącenia może dotyczyć wierzytelności wynikających z różnych stosunków prawnych łączących strony, podobnie jak sprecyzowanie, że przedmiotem obu wierzytelności muszą być pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone co do gatunku. Skoro prawo zatrzymania przewidziane w art. 496 k.c. związane pozostaje z odstąpieniem od umowy, nieważnością umowy czy też jej rozwiązaniem zbędne pozostawało szczegółowe opisywanie cech wierzytelności stron, którymi skutkuje powstanie wskazanych stanów, zwłaszcza, że wierzytelności te pozostają niejako symetryczne, a z momentem powstania tych stanów działanie każdej ze stron może skutkować wymagalnością wierzytelności wzajemnej. Wymagalność roszczenia należy łączyć z nadejściem ostatniego dnia pozwalającego dłużnikowi spełnić świadczenie zgodnie z treścią zobowiązania, przy czym w odniesieniu do zobowiązań bezterminowych stan ich wymagalności powstaje niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela do wykonania ( Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część ogólna, pod red. Andrzeja Kidyby, wyd. II, LEX). Ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy – konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy), albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem, należy uznać, że wymagalność roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może nastąpić nie wcześniej niż po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogą zażądać skutecznie zwrotu nienależnych świadczeń (wyrok Sadu Najwyższego z 16 lutego 2021 r. w sprawie III CZP 11/20). W przedmiotowej sprawie, powódka, jak już wskazano, dysponując stosowną wiedzą w zakresie możliwych skutków stwierdzenia nieważności umowy, w sposób jednoznaczny i świadomy wyraziła wolę w zakresie skorzystania z możliwości sankcji nieważności umowy. Roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, zaś pozwany niewątpliwie miał możliwość poprzez wezwanie powódki do zapłaty w trybie art. 455 k.c. spowodować wymagalność ewentualnie służących mu roszczeń. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie wskazuje, aby pozwany wezwał do zapłaty wierzytelności będącej przedmiotem potrącenia, zaś zaniechanie w zakresie tego aktu staranności skutkuje brakiem możliwości ustalenia, że roszczenie w oparciu o które pozwany sformułował zarzut zatrzymania pozostaje wymagalne. Nie można przy tym również zakładać, że już samo powołanie się przez pozwanego na prawo zatrzymania skutkuje wymagalnością roszczenia, które ma stanowić podstawę takiego zarzutu. Jedynie powołanie się przez posiadacza w sporze windykacyjnym na prawo zatrzymania skutkuje wymagalnością specyficznego roszczenia jakim pozostaje roszczenie posiadacza z tytułu poczynienia nakładów na windykowaną rzecz, przy czym właśnie z uwagi na specyfikę omawianego roszczenia, brak jest jakichkolwiek podstaw do rozciągania wskazanego stanowiska na roszczenie stanowiące podstawę zarzutu zatrzymania stosownie do art. 496 w zw. z art. 497 k.c. ( Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, Tadeusz Wiśniewski, Wydawnictwo Prawnicze, Wa-wa 1999, str. 131).

W ocenie Sądu Apelacyjnego skorzystanie przez pozwanego w okolicznościach sprawy z zarzutu zatrzymania stanowiłoby nadto nadużycie prawa w znaczeniu art. 5 k.c. oraz sprzeciwiłaby się istocie ochrony konsumenckiej kształtowanej Dyrektywą Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Możliwość podniesienia przez przedsiębiorcę zarzutu zatrzymania w okolicznościach sprawy, kiedy obowiązek zwrotu świadczenia nienależnego pobranego przez przedsiębiorcę od konsumenta ma źródło w zamieszczeniu przez tego przedsiębiorcę w umowie zawartej z konsumentem postanowienia niedozwolonego, prowadziłaby do sytuacji, gdy konsument nie mógłby w istocie efektywnie skorzystać z uprawnień wskazanych Dyrektywą Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, o ile nie dysponowałby środkami finansowymi celem zaoferowania bankowi zwrotu kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy albo zabezpieczenia spełnienie tego świadczenia. Nie może przy tym uiść uwadze, na co już wskazano, że przedsiębiorca dysponuje instrumentem prawnym gwarantującym zabezpieczenie jego interesów finansowych nie obciążającym konsumenta w postaci zarzutu potrącenia. Art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy (postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 8 maja 2024r. w sprawie C- 424/22). Wobec powyższych okoliczności apelacja pozwanego podlegała oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c., zaś o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na mocy art. 98 § 1 i 3, 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt. 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. poz.1804 z późn. zm.).

SSA Teresa Karczyńska – Szumilas

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Marta Zaborska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Osoba, która wytworzyła informację:  Teresa Karczyńska-Szumilas
Data wytworzenia informacji: